Fot. PETER DEJONG APDziennikarze zebrani wokół delegacji serbskiej w sali posiedzeń haskiego Trybunału Sprawiedliwości
Serbia uważa, że proklamowanie przez Kosowo niepodległości było nielegalne i jako takie jest wyzwaniem dla światowego porządku prawnego - takie stanowisko zaprezentował jej przedstawiciel w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości w Hadze.
Fot. PETER DEJONG AP
Orzeczenie Trybunału będzie mieć charakter konsultacyjny, niemniej będzie mieć ważne znaczenie polityczne
Przedstawiający stanowisko Serbii Duszan Bataković, serbski ambasador we Francji, nazwał Kosowo "kolebką serbskiej państwowości". Podkreślił, że "jednostronne proklamowanie przez Kosowo niepodległości narusza suwerenność i terytorialną integralność Serbii".
Swoje argumenty przedstawią też reprezentanci władz Kosowa, które w lutym 2008 r. ogłosiło niepodległość. Dotąd 63 kraje, w tym USA i większość krajów UE (w tym Polska) uznały Kosowo za "suwerenny kraj".
Będzie precedens w prawie międzynarodowym?
W październiku 2008 r. Zgromadzenie Ogólne NZ zaakceptowało propozycję Serbii, aby zwrócić się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości o wydanie opinii w sprawie zgodności z prawem jednostronnej deklaracji o niepodległości Kosowa. Przesłuchania przed ONZ-owskim trybunałem w Hadze mają trwać do 11 grudnia. Następnie swoje stanowisko w sprawie wyrażą inne państwa - ogółem 29, po cztery dziennie.
Orzeczenie Trybunału będzie mieć charakter konsultacyjny, niemniej będzie mieć ważne znaczenie polityczne jako potencjalny precedens w prawie międzynarodowym - pisze agencja ITAR-TASS. Sprawie bacznie przyglądają się inne kraje, które także mają problemy z separatystycznymi regionami - donosi korespondent BBC.