Od połowy października w ramach wystawy "Pop Life" w Tate Modern oglądać można instalację Piotra Uklańskiego "Polesploitation", w której artysta wykorzystał prace innych autorów, m.in. słynny plakat z polskim hydraulikiem i okładki magazynów.
W centrum instalacji Uklański umieścił własny portret autorstwa Wielkiego Krasnala, członka The Krasnals. Kupił go anonimowo w 2008 roku, gdy o The Krasnals niewielu jeszcze słyszało. Członkowie grupy poinformowali w newsletterze o swoim "debiucie" w słynnej, londyńskiej galerii, wytknęli jednak Uklańskiemu, że ten nie powiadomił ich o wykorzystaniu dzieła w wystawie.
Uspokoili również swojego oburzonego fana, który posądził Uklańskiego, o ... podrobienie obrazu. - Nie podrobił, ale kupił. Dlaczego potajemnie? Obawiał się tak bliskiego kontaktu z Krasnalami? Z drugiej strony nie mógł się oprzeć, gdyż to najprawdopodobniej najlepszy portret jego osoby. Ale burdel! Sam nie byłby w stanie zrobić sobie autoportretu! -
piszą w swoim charakterystycznym, ironicznym stylu The Krasnals.
Instalacja Uklańskiego to część wystawy "Pop Life", w skład której wchodzą prace takich artystów jak Andy Warhol, Damien Hirst, Jeff Koons czy Takashi Murakami.
O tercecie The Krasnals zrobiło się głośno w 2008 roku dzięki serii prowokacyjnych prac. W kilku z nich atakują oni Wilhelma Sasnala i Sławomira Sierakowskiego, co stało się znakiem firmowym grupy. The Krasnals stają się ostatnio coraz bardziej popularni, a odbiorcy sztuki współczesnej podzielili się na tych,
których prace tej grupy bawią i tych,
których złoszczą. Grupa nominowana jest w tym roku do Paszportu "Polityki" w kategorii "Sztuki wizualne".