Pan Edmund co noc pilnuje domu przed złodziejami. Jego żona mieszka u brata, bo tu jeszcze się nie da - tłumaczy reporterce
radia TOK FM pan Edmund spod "15".
- Okna zabezpieczyliśmy folią przed deszczem. Mam nadzieję, że nie przyjdą wichury. I czekamy na pomoc - mówi - Na razie dostaliśmy tysiąc zł. Ale widzi pani, jakie tu są straty. W ośrodku powiedzieli, żebyśmy zgłosili się do prezydenta. Ale to trzeba mieć jakieś dokumenty, papiery. My nie jesteśmy specjalistami. Ale pójdziemy - dodaje pan Edmund.
W tym domu trzeba odbudować jeden pokój na dole i całe piętro, wstawić okna. Potrzeba na to przynajmniej kilkunastu tysięcy zł.
Na specjalne konto Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bydgoszczy trafiło tylko 585 zł. Pieniądze mają być podzielone na wszystkie poszkodowane rodziny.
Trochę lepiej sytuacja wygląda w pobliskim przedszkolu integracyjnym, które też ucierpiało w wybuchu. Tu wymienione zostały okna, trwa odnawianie ścian i porządki. - Ale codziennie wyskakuje coś nowego ze smutkiem - relacjonuje dyrektor placówki Beata Grabowska:
- Dzisiaj odkryliśmy, że trzeba będzie usunąć krzesełka i stoliki w niektórych salach, bo po dokładnym odkurzeniu okazało się, że mają wbite kawałki szkła. Wyrzuciliśmy też basen rehabilitacyjny z piłeczkami. Najgorsze jest to, że jacyś ludzie wzięli ten basen z kontenera, teraz martwię się, że komuś może stać się krzywda - dodaje dyrektor.
Remont przedszkola finansuje Urząd Miasta.
Pieniądze dla poszkodowanych można wpłacać na konto:18132011172032403820000011 z dopiskiem: "WYBUCH".