ZOBACZ ZDJĘCIA POCIĄGU Kim jest Kosołapow Paweł Kosołapow urodził się w 1980 roku w obwodzie wołgogradzkim na południu Rosji. Wychowywała się go matka, w niepełnej rodzinie z tradycjami kozackimi, a więc dla Rosjan -patriotycznymi.
Pod koniec lat 90. rozpoczął naukę w szkole wojskowej w obwodzie rostowskim. Szkoły nie skończył, odbył jedynie zasadniczą służbę w armii. Potem podobno trafił do Czeczenii, gdzie przyjął islam oraz przeszedł szkolenie wojskowe pod okiem arabskich instruktorów.
To nie terrorysta-debiutant Paweł Kosołapow jest poszukiwany listem gończym. Rosyjskie służby podejrzewają, że to on jest odpowiedzialny za zamach w moskiewskim metrze w lutym 2004 roku, w którym zginęły 42 osoby. Jest też poszukiwany w związku z wykolejeniem pociągu "Newski Ekspres" dwa lata temu - wtedy zostało rannych 60 osób. Mniejsze akcje terrorystyczne, które są wiązane z jego nazwiskiem, to wysadzanie w powietrze gazociągu w pobliżu Moskwy czy linii przesyłowych energii elektrycznej.
Rosyjskie media zwracają uwagę, że
piątkowa katastrofa "Newskiego Ekspresu" była bardzo podobna do katastrofy tego samego pociągu z sierpnia 2007 roku. Kosołapow był łączony przez rosyjskie służby z tą sprawą.
Pociąg skazany na zamachy? Według rosyjskich mediów, katastrofa sprzed trzech dni mogła być swoistą "poprawką" zamachu z 2007 roku, kiedy to rannych zostało 60 osób, ale nikt nie zginął. Gazeta "Izwiestia" podkreśla, że portret domniemanego terrorysty opisany przez ministra spraw wewnętrznych zgadza się z wizerunkiem Pawła Kosołapowa.
Dziennik "Komsomolskaja Prawda" pisze z kolei, że "Newski Ekspres" nieprzypadkowo jest wybierany jako cel aktów terrorystycznych. To najszybszy rosyjski pociąg pasażerski - rozwija prędkość w granicach 200 kilometrów na godzinę. Jeździ nim wielu biznesmenów i ważnych urzędników państwowych. W piątki zawsze jest pełen pasażerów.
Jak zauważa gazeta "Kommiersant"", w internecie pojawiła się informacja, że zamachu na pociąg dokonała neonazistowska grupa "Combat 18", jednak ta wersja jest mało prawdopodobna. "Kommiersant" pisze, że prowadzący śledztwo sprawdzają przede wszystkim możliwy udział w przestępstwie członków aktywnych grup zbrojnych - a takie działają rosyjskim Północnym Kaukazie.