Gazeta przytoczyła fragmenty listu, jaki Marrazzo, odbywający swoistą pokutę w opactwie benedyktynów na Monte Cassino, wystosował do watykańskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisio Bertone z prośbą o jego przekazanie
papieżowi.
- Wasza Świątobliwość, proszę o przebaczenie za wszystko, co zrobiłem - miał napisać były polityk w liście, określonym przez
dziennik jako "mea culpa".
Według gazety Marrazzo, który regularnie uczestniczył jako gubernator stołecznego regionu w papieskich mszach i uroczystościach, napisał list jako "katolik i ojciec rodziny".
"La Repubblica" przytacza także wypowiedź opata benedyktynów z Monte Cassino biskupa Piero Vittorellego: "Ten człowiek przechodzi delikatną fazę życia, po której narodzi się jako nowa osoba".