Rogozin powiedział, że w jednym z wywiadów dla polskich mediów Klich potwierdził, iż NATO posiada plan obrony Polski "na
wypadek rosyjskiej agresji".
- Nie bacząc na to, że plany te są tajne, Klich przekazał, iż po (wrześniowych) manewrach Rosji i Białorusi plany te stały się aktualniejsze - oświadczył dyplomata, cytowany przez agencję RIA-Nowosti.
Rogozin podkreślił, że "do tej pory żaden z polskich ministrów oficjalnie nie przyznawał istnienia takich planów". - Na złodzieju czapka gore - dodał.
"Chcemy mieć z Rosją jak najlepsze stosunki, ale..." Minister spraw zagranicznych Polski
Radosław Sikorski 12 listopada wyraził zaniepokojenie z powodu rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych, przeprowadzonych we wrześniu w pobliżu granic Polski. Minister wystosował w tej sprawie list do sekretarza generalnego NATO Andersa Fogha Rasmussena. Sikorski napisał, że Polska jest zaniepokojona ofensywnym charakterem tych manewrów.
- Chcemy mieć z Rosją jak najlepsze stosunki, ale mamy filozofię "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Gdy wykonujemy nawzajem przyjazne gesty, jest miło, a wtedy gdy
Rosja takie manewry przy naszych granicach odbywa, to nas niepokoi i naturalnie Sojusz o tym zawiadamiamy i domagamy się, aby Sojusz wziął to pod uwagę w swoich działaniach. (...) My też ćwiczymy, ale sądzę, że Sojusz powinien te wrażliwości stosunkowo nowych krajów członkowskich brać pod uwagę - ocenił Sikorski.
Sojusz podziela niepokój 18 listopada Sojusz wydał oświadczenie, w którym podzielił niepokój Polski. NATO podkreśliło, że ćwiczenia te nie pasowały do obserwowanej poprawy w stosunkach politycznych i we współpracy między Sojuszem a Rosją.