Ewidentnie odnosząc się do apelu posłanki Joanny Senyszyn o to, aby w Polsce usunąć krzyże ze szkół, Rydzyk podczas kazania w Kętrzynie mówił: "I co jedna tam jakaś niby profesorka, nie wiem po jakich akademiach pierwszomajowych czy innych, mówi: krzyże pousuwać! Boże mój, toż to przecież kara boska, zgodzicie się czy nie?". Odpowiedziało mu gremialne "TAK!" wiernych w kościele - donosi
"Głos Rydzyka".
Kazania o. Rydzyk udzielał podczas spotkania Rodziny Radia Maryja w parafii św. Jerzego w Kętrzynie.
Przed trzema tygodniami Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że , że wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz "wolności religijnej uczniów".
Czytaj więcej o orzeczeniu.
- Przecież tylko pod tym krzyżem, pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem -mówił dalej szef Radia Maryja. - I trzymajcie się, nawet gdyby was młodzież nazywała "moherowe berety", to być dumnym z tego. Dla Chrystusa, dla ojczyzny cierpieć, to jest duma. Tak czy nie? - "retorycznie" pytał redemptorysta.