Co z Bieleckim? "PO chętnie zagospodarowuje takich ludzi"

mar, PAP
25.11.2009 , aktualizacja: 25.11.2009 11:40
A A A Drukuj
Paweł Graś i Jan Krzysztof Bielecki Fot. Wojciech Olkuśnik / Robert Kowalewski / Agencja Gazeta Paweł Graś i Jan Krzysztof Bielecki
Odejście z funkcji szefa Pekao S.A. to prywatna decyzja Jana Krzysztofa Bieleckiego; trudno powiedzieć, czy zamierza on w najbliższym czasie rozpocząć jakąś aktywność polityczną - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś. Jednocześnie przyznał, że "PO zawsze bardzo chętnie zagospodarowuje ludzi, którzy mają w Polsce dobrą pozycję".
Bielecki chce być przyjacielem czy doradcą? - komentarz

- Jan Krzysztof Bielecki do takich osób należy - powiedział Graś w radiowej Trójce. Jak zaznaczył, ekipa rządząca, jeśli istnieje taka potrzeba, sięga nie tylko po ludzi związanych z Platformą. Jako przykład podał promowanie kandydatury Włodzimierza Cimoszewicza na szefa Rady Europy, czy "nieustanną promocję Lecha Wałęsy".



- Uważam, że ci ludzie, którzy w polskiej polityce się zaznaczyli, którzy mieli jakiś dorobek i którzy mają taki kapitał własny, dobrą pozycję na Zachodzie, są rozpoznawalni, szanowani i doceniani, takich ludzi dla polskiej polityki należy wykorzystywać niezależnie od barw partyjnych. Na pewno do takich osób należy Jan Krzysztof Bielecki - powiedział rzecznik rządu.

Graś nie potwierdza, ale i nie zaprzecza

Pytany, czy Platforma będzie chciała "zagospodarować" Bieleckiego w ciągu najbliższego roku, Graś stwierdził, że trudno mu na to pytanie odpowiedzieć. Powiedział, że rozmawiał ostatnio kilkakrotnie z Bieleckim, ale te rozmowy nie dotyczyły jego planów osobistych czy politycznych.

- W związku z tym trudno mi powiedzieć, czy wiąże on swoje przyszłe polityczne losy z jakąś aktywnością polityczną w najbliższym czasie. Myślę, że pewnie wkrótce będzie okazja, żeby zapytać jego samego i to jest chyba najlepsze źródło informacji w tej sprawie - powiedział rzecznik rządu.

Na pytanie, czy Bielecki doradzał premierowi w sprawie niedawnej rekonstrukcji rządu przeprowadzonej po wybuchu tzw. afery hazardowej, Graś odpowiedział, że premier rozmawia z Bieleckim "o bieżącej sytuacji, ale trudno tutaj mówić o jakiejś funkcji doradczej".

Bielecki odchodzi z Pekao

- Na pewno nie jest tak, że premier Tusk realizuje polityczne pomysły Jana Krzysztofa Bieleckiego, to są takie relacje przyjacielskie, wynikające z dawnych korzeni politycznych, ze wspólnego zakładania KLD - mówił Graś.

Rzecznik rządu dodał, że premier "ceni sobie rady Jana Krzysztofa Bieleckiego", ale "nie zawsze z nich korzysta".

O rezygnacji Bieleckiego poinformował wczoraj bank Pekao S.A. nie podając jej powodów.

Media spekulowały w ostatnich tygodniach, że Bielecki może wrócić do polityki; miałby zastąpić Tuska w fotelu premiera, gdyby ten zdecydował się kandydować na prezydenta.

Bielecki - według doniesień mediów - miał być też głównym architektem niedawnych zmian w gabinecie Donalda Tuska. To właśnie Bielecki miał doradzić premierowi zamiany w rządzie i nazwiska nowych ministrów - Jerzego Millera (minister spraw wewnętrznych), Krzysztofa Kwiatkowskiego(minister sprawiedliwości) i Adama Giersza (minister sportu).

Podziel się