Co może zrobić Rzecznik Praw Obywatelskich jak jest "bezsilny i ignorowany"? Skierować do prokuratury wniosek ws. grypy. - Jestem coraz bliższy tego - odpowiedział Kochanowski pytany o złożenie wniosku w sprawie braku szczepionek przeciwko grypie A/H1N1. RPO straszy też, że prawdziwe dane na temat zachorowań mogą być "znacznie gorsze".
- Co ma zrobić rzecznik, jak się okazuje że jest bezsilny, że jest ignorowany? Co ja mam dalej robić, skoro zajmowałem się sprawą od 14 maja, a pierwszy list w sprawie grypy pisałem jeszcze wcześniej? - odpowiedź na te wszystkie pytania jest według Janusza Kochanowskiego jedna. Trzeba złożyć wniosek do prokuratury. - Budzę się z tym i zasypiam, bo jestem podstawiony pod ściana i nie mam innego środka - mówił RPO w Poranku Radia TOK FM.
Po raz pierwszy rzecznik zapowiedział złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Ewę Kopacz 13 listopada. Według rzecznika brak działań w sprawie świńskiej grypy sprowadza na Polaków zagrożenie epidemiologiczne.
"Według mojej oceny cyfry są znacznie gorsze"
Gość Poranka Radia TOK FM nie ma najmniejszych wątpliwości, że Polska nie jest przygotowana na epidemię nowej grypy. Podważa też prawdziwość oficjalnych danych dotyczących zachorowań i zgonów spowodowanych przez wirus A/H1N1. - W ciągu tygodnia zmarło kilka osób, ale według mojej oceny cyfry są znacznie gorsze. Bo wadliwy jest system informowania - mówił Kochanowski.
Do powiadomienia prokuratury skłania też zachowanie decydentów. - Obiecano mi wgląd w dokumenty z negocjacji z firmami farmaceutycznymi. A do tej pory ich nie dostałem. Nadal czekam na dokumenty komitetu pandemicznego. Chcę zobaczyć jak przebiegał tok rozumowania decydentów - tłumaczył Kochanowski. I pytał. - Co ma zrobić rzecznik jak się okazuje że jest bezsilny, że jest ignorowany?
Może złoży, a może nie złoży
Jeszcze tydzień temu Rzecznik Praw Obywatelskich ogłosił, że rezygnuje z pomysłu złożenia doniesienia o popełnieniu przestępstwa przez minister zdrowia Ewę Kopacz. Powód? Zaproszenie na spotkanie z szefową resortu. Ale sprawy grypy nie "odpuścił". Zaapelował do Polaków, którzy wracają do kraju z zagranicy, żeby przed powrotem zaszczepili się przeciwko nowej grypie.