Były prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Roman K. ma zarzuty sfałszowanie trzech urzędowych dokumentów. Grozi mu za to do pięciu lat więzienia
Roman K. nie przyznał się do winy, złożył jedynie krótkie wyjaśnienia. O sprawie poinformowała "Polityka" w swoim internetowym wydaniu. Roman K., działacz PSL, we wrześniu 2008 r. miał wydać trzy pisemne decyzje, wszystkie już po tym, gdy 4 września został odwołany z funkcji prezesa KRUS. Jedna z nich - według tygodnika - była dla niego szczególnie ważna, bo dotyczyła utworzenia oddziału Kasy w Zielonej Górze.
Stanowisko jej wicedyrektora objął - jak pisze "Polityka" - dobry znajomy Romana K., również działacz PSL. Według informacji PAP uzyskanych w prokuraturze, materiały, które były podstawą śledztwa, przekazała minister w kancelarii premiera Julia Pitera.