38-letni mężczyzna, który zginął pod gruzami własnego mieszkania popełnił samobójstwo - wynika z ustaleń prokuratury. Mieszkaniec Bydgoszczy był pod opieką psychiatry. Zostawił list pożegnalny - informuje Radio TOK FM.
- Kilka razy mówił, że zrobi sobie krzywdę. W końcu udało mu się - mówią sąsiedzi. - Ta hipoteza jest wielce prawdopodobna - podkreśla prokurator Włodzimierz Marszałkowski. Jak ustaliła reporterka Radia TOK FM mężczyzna zostawił list pożegnalny.
Wybuch był tak potężny, że częściowo zawaliły się dwa stojące obok domy. Siła eksplozji powyrywała okna z futrynami w pobliskim przedszkolu integracyjnym. Na szczęście w sobotę nie było w nim dzieci. - Sprzątamy już trzeci dzień, dwie firmy wstawiają nam okna. Wszystkie miękkie rzeczy: pluszaki, wykładziny, firany musimy wyrzucić. Straty oszacowaliśmy na około 200 tys. zł. - żali się dyrektor placówki Beata Grabowska. Dzieci korzystają teraz z sąsiedniej placówki przy ul. Dunikowskiego. - Do nas wrócą najprędzej za tydzień - dodaje dyrektor.
Urząd miasta przygotowuje pomoc dla poszkodowanych. Otworzył już specjalne konto, na które można wpłacać pieniądze: 18 1320 1117 2032 4038 2000 0011 z dopiskiem "wybuch".