Policjanci ewakuowali mieszkańców domu przy ul. Poniatowskiego w Jaworze na Dolnym Śląsku. Jeden z lokatorów przyniósł do domu granat... bez zawleczki. Do Jawora jedzie już patrol saperski z Wrocławia.
Nie wiadomo, skąd pochodzi granat, który dziś rano przyniósł do domu jeden z mieszkańców. Jego żona natychmiast poinformowała oficera dyżurnego policji. Na miejsce przyjechał patrol. Masz zdjęcia? Wyślij je na Alert24
Funkcjonariusze stwierdzili, że nie jest to granat ćwiczebny i w każdej chwili może dojść do eksplozji. Tym bardziej, że w miejscu zawleczki tkwi kawałek zardzewiałego drutu. Stąd decyzja o ewakuacji lokatorów. W tej chwili teren jest zabezpieczony. Mieszkaniec, który spowodował zagrożenie dla swoich sąsiadów jest kompletnie pijany.
41-latek został zatrzymany przez policje jednak ze względu na stan, w jakim się znajduje nie mógł być jeszcze przesłuchany. W komendzie znajduje się też pijana kobieta, która poinformowała funkcjonariuszy o granacie. Badania wykazały u niej 3 promile alkoholu w organizmie.