Wieczorem ekipy naprawcze przywróciły prawidłową sieć trakcyjną na szlaku kolejowym w okolicach Dąbrowy Górniczej-Ząbkowic, gdzie wczesnym popołudniem zerwana linia energetyczna uszkodziła trakcję. Ruch kolejowy na tej trasie, gdzie jeżdżą m.in. pociągi łączące Śląsk z Warszawą i Częstochową, wraca do normy. Niektóre pociągi były opóźnione o ponad godzinę.
- Do 19.00 przywrócono sieć trakcyjną dla trzech z czterech torów. W krótkim czasie trakcja będzie sprawna także dla czwartego toru. Nie ma już potrzeby korzystania z lokomotyw spalinowych na tym odcinku - powiedział dyspozytor PKP.
Jednak według IAR wbrew zapowiedziom ekipom remontowym nie udało się jeszcze przywrócić normalnego funkcjonowania pociągów na trasie. Według najnowszych informacji, usuwanie awarii sieci trakcyjnej potrwa do godzin nocnych. Pociągi elektryczne jadące trasą Warszawa-Katowice odcinek, gdzie doszło do uszkodzenia, pokonują na razie korzystając z pomocy lokomotyw spalinowych.
Do zerwania sieci doszło po 13. Szlak kolejowy przez prawie dwie godziny był w tym miejscu całkowicie zablokowany. Około godz. 15 udało się przywrócić ruch na dwóch torach, za pomocą lokomotyw spalinowych. O godz. 19 pociągi były już zasilane prądem z sieci trakcyjnej.
Jak powiedziano na infolinii spółki PKP Intercity, ok. godz. 15 opóźnienia pociągów tej spółki między Katowicami a Warszawą wynosiły ok. 60 minut. Po wprowadzeniu na tym odcinku lokomotyw spalinowych opóźnienia zmniejszyły się.