- Na pewno wiemy, że trzy osoby zostały ranne: dziecko kobieta i mężczyzna. Znajdują się w szpitalu - powiedział rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Strażacy szukają jeszcze pod gruzem trzech osób, gdyż zdaniem świadków, mogli być obecni w domu, kiedy miała miejsce eksplozja. Nastąpiła ona po godz. 10 rano.
Wybuch był tak szybki, że praktycznie zniszczył cały budynek. Z sąsiednich domów - w tym z przedszkola - powypadały szyby. - To ogromne szczęście, że jest sobota i nie było dzieci - mówi Frątczak.