Znany producent filmowy Lew R. opuścił łódzki areszt ok. godziny 22.30. Przed budynkiem czekał tłum dziennikarzy. Lew R. nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy.
W czwartek warszawski sąd uznał, że R. może wyjść z aresztu za kaucją w wysokości pół miliona złotych. Dziś sąd poinformował, że kaucja wpłynęła na konto i odpowiednie dokumenty wysłano do Łodzi.
Razem z R. z aresztu wyszedł adwokat Andrzej P., za którego zwolnienie sąd wyznaczył kaucję w wysokości 200 tys. zł. Według informacji PAP, w sumie wystawiono nakaz zwolnienia z aresztu sześciu podejrzanych. Sąd nie przedłużył również aresztu dla syna Lwa R. - Marcina. Jednak Marcin R. będzie mógł wyjść z aresztu dopiero 25 listopada - po upłynięciu terminu tymczasowego aresztowania.
Znany producent filmowy Lew R., podejrzany w śledztwie dotyczącym korupcji i fałszowania dokumentacji medycznej opuścił w piątek wieczorem łódzki areszt, w którym przebywał pół roku.