"Mówią: Nie czytać". Prezydent skieruje hazardową do TK?

mm, PAP
20.11.2009 , aktualizacja: 20.11.2009 23:14
A A A Drukuj
Władysław Stasiak Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Władysław Stasiak
Prezydent Lech Kaczyński najprawdopodobniej podpisze ustawę hazardową, a następnie skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego - zapowiedział Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak. Jak dodał, ustawa uchwalona była w bardzo szybkim tempie. - Mówi się: nie interesujcie się, nie pytajcie - stwierdził.
Projekt ustawy hazardowej
Fot. mf.gov.pl
Projekt ustawy hazardowej
Lech Kaczyński
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Lech Kaczyński
Pytany, czy prezydent wykorzysta cały trzytygodniowy termin na podjęcie decyzji, Stasiak nie wykluczył, że stanie się to szybciej.

"Nie interesujcie się, nie pytajcie"

Minister ocenił jednak, że "jest to sytuacja zupełnie nadzwyczajna, w sensie takiego szantażu". - Po raz pierwszy jesteśmy w sytuacji, kiedy mówi się: nie interesujcie się co zawiera ta ustawa, grunt, że ma pozytywne przesłanie, nie zadawajcie pytań, najlepiej w ogóle nie czytajcie tej ustawy - przekonywał minister.

- Tak nie powinno być - ocenił Stasiak i podkreślił, że nawet "Biuro Analiz Sejmowych 17 listopada sporządziło notatkę w sprawie kolizji z konstytucją rozwiązań prawnych zawartych w projekcie ustawy o grach hazardowych". Jak dodał, "mowa jest także o wątpliwościach dotyczących koncesjonowania, rozwiązań skutkujących dosyć poważnymi stratami finansowymi".

"To za szybko"

Biuro Analiz Sejmowych przedstawiło uwagi do projektu we wtorek. Sejmowi prawnicy zwracali uwagę, że przedstawiony przez rząd projekt wprowadza "istotne zmiany" w kodeksie karnym, kodeksie karno skarbowym i kodeksie karno wykonawczym. - Należy uznać, że właściwym byłoby rozpatrzenie jej przez Sejm w tzw. trybie kodeksowym (określonym w Regulaminie Sejmu - PAP) - podkreśliło BAS w swoje analizie.

Zgodnie z Regulaminem Sejmu, pierwsze czytanie projektu zmian kodeksu "może się odbyć nie wcześniej niż dwa tygodnie od doręczenia posłom druku projektu". Pierwsze czytanie projektu rządowego odbyło się we wtorek, a projekt został złożony w Sejmie w czwartek (niecały tydzień wcześniej).

Wątpliwości dot. zapisów

Sejmowi prawnicy przedstawili także wątpliwości co do zgodności z konstytucją niektórych proponowanych przez rząd rozwiązań. Zwrócili uwagę m.in., że rząd przedstawił zbyt szeroki zakres gier objętych projektem ustawy, przez co może ograniczyć wolność działalności gospodarczej. Według prawników sejmowych, rozwiązania proponowane w projekcie mogą także powodować "podwójną penalizację tych samych czynów".

Przedstawiciele rządu, odnosząc się podczas sejmowych prac nad projektem ustawy do wątpliwości BAS, argumentowali, że nie jest to oficjalne stanowisko Biura, tylko notatka. Szef rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek podkreślał, że rząd z pełną odpowiedzialnością rekomenduje projekt ustawy hazardowej.

Co w ustawie?

Nowa ustawa hazardowa przewiduje m.in. stopniową likwidację hazardu na automatach o niskich wygranych (poza kasynami), zakaz urządzania wideoloterii, znaczny wzrost podatków od hazardu i ograniczenia w reklamie hazardu.

Sejm, który we wtorek rozpoczął prace nad rządowym projektem nowej ustawy hazardowej, w czwartek już ją uchwalił. Senat zajął się ustawą w piątek, nie zaproponował do niej poprawek. Teraz decyzję w sprawie ustawy musi podjąć prezydent. Ma na to 21 dni.



Podziel się