Rydzyk zgromił partię Kaczyńskiego ubiegłej nocy na antenie swojego
radia - informuje autor bloga glosrydzyka.blox.pl. Wysłał do szefa partii sygnał, że jego przychylność ma swoją cenę i granice i że to
PiS potrzebuje Radia Maryja, a nie odwrotnie.
- Ja do PiS też mam zastrzeżenia. O Platformie to już szkoda mówią, a o innych tam partiach ... A PiS też mi się wydawał, że taki patriotyczny, a kto uderzył pierwszy w arcybiskupa Wielgusa,(...) Pierwsze. Druga sprawa - życie. Jaki jest stosunek do życia. Trzecia sprawa - Traktat Lizboński. Ja nie mówię, że mamy być przeciwko jednoczeniu się narodów. Nie! Ale nie za wszelką cenę. To nie jest żaden fetysz, żebyśmy oddawali wszystko: naszą historię, naszą etykę, naszą własność, nasze wszystko ... Nie, to nie jest tak. Także mamy w tej chwili zniewolenie na własne życzenie - mówił w nocy szef Radia Maryja.
"Ci, którzy zacierają ręce na myśl, że słowa Rydzyka oznaczają rozwód Radia Maryja z PiS, powinni wstrzymać się z radością. Nic podobnego" - komentuje autor bloga
glos.rydzyka.blox.pl. "Krytyczne słowa wobec Kaczyńskiego redemptorysta wypowiadał też wcześniej, co nie przeszkadzało mu oddać anteny swego radia w monopol politykom PiS. O.Rydzyk jest wytrawnym graczem i stawia tylko na silnych, a konkurenta dla PiS-u na prawicy póki co nie widać. Ganiąc ugrupowanie duchowny pokazuje tylko, że jego łaska nie jest dana raz na zawsze i liderzy partii muszą o nią wciąż zabiegać."