Potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia dotyczące stanu sędziego Włodzimierza K. z sądu okręgowego. Badania krwi wykazały, że w chwili zatrzymania go przez policję miał 3,4 promila alkoholu w organiźmie
fot. Wojciech Surdziel /AG
Sąd
W poniedziałek wieczorem policja zatrzymała w Kraśniku sędziego Włodzimierza K., na co dzień orzekającego w III Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Lublinie, byłego wiceprezesa tego sądu. Anonimowy świadek zauważył jak sędzia jedzie pod prąd jedną z kraśnickich ulic i zawiadomił o tym policję. Włodzimierz K. podczas zatrzymania był wulgarny i agresywny - uderzył w głowę funkcjonariusza. Próbował nawet uciec. Odmówił dmuchania w alkomat. Potem zgodził się na badanie krwi. W piątek wyniki badań dostała prokuratura.
- Włodzimierz K. miał 3,4 promila alkoholu we krwi. W najbliższym czasie wystąpimy o uchyleniu mu immunitetu - informuje Beata Syk - Jankowska, rzeczniczka prasowa prokuratury okręgowej w Lublinie. Prokurator na razie nie postawił sędziemu zarzutów, a jedynie wszczął śledztwo "w sprawie" jazdy po pijanemu, znieważenia policjanta i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Dopiero jeśli sąd dyscyplinarny dla sędziów uchyli immunitet chroniący Włodzimierza K., to dostanie on zarzuty. Maksymalnie grozi mu do trzech lat więzienia. Przez prezesa sądu okręgowego został zawieszony w czynnościach.