Zamaskowani napastnicy zastrzelili w moskiewskiej cerkwi Tomasza Apostoła prawosławnego duchownego, 34-letniego Daniła Sysojewa - poinformowali śledczy. O zorganizowanie zamachu podejrzewa się radykalnych wyznawców islamu lub członków sekty.
Fot. mission-center.com
Daniło Sysojew, prawosławny duchowny zastrzelony 19 listopada 2009 w moskiewskiej cerkwi
W czwartek wieczorem napastnicy podeszli w cerkwi do swojej ofiary, zapytali o imię, a następnie strzelili do niego z pistoletu z tłumikiem. Duchowny zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran.
Napastnik postrzelił także jego asystenta duchownego. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala Według rzecznika rosyjskiego kościoła prawosławnego Władimira Wigiljańskiego zamach mógł mieć związek z działalnością misyjna duchownego.
Jak podaje rosyjski serwis Newsru.com zamach na duchownego mogli zorganizować radykalni wyznawcy islamu lub członkowie sekty pogan. Duchowny był znany z działalności misyjnej wśród młodzieży.
Sysojew prowadził szkołę kaznodziei, którzy ewangelizowali ludzi na ulicach Moskwy. Prowadził też aktywne debaty z muzułmanami. Znany był jego konflikt z byłym prawosławnym duchownym Wieczesławem Poloninem, który nawrócił się na islam. Sysojew opublikował także książkę, według której Bóg potępia małżeństwa chrześcijan z niewiernymi.
Duchowny pomagał ludziom, którzy trafili do sekt lub praktykowali okultyzm.
Cztery lata temu zaczął otrzymywać listy z pogróżkami. Radykalni przedstawiciele islamu grozili mu odcięciem głowy. Twierdzili też, że zapadł już na niego wyrok śmierci.
O zamach na duchownego podejrzewa się też grupę pogan zwaną "Rodzimowierstwo słowiańskie". Jej członkowie są podejrzani o podłożenie bomby w jednym z moskiewskich kościołów.