Kontrowersyjnego sms-a pokazaliśmy mieszkańcom Lublina z prośbą by opowiedzieli nam o swoich wrażeniach - Ten sms sugeruje, że mogłoby mi się coś stać. To miałby być ostatni sms w moim życiu. Tak to rozumiem - mówi pan Wojtek i dodaje, że on potrafi oddzielić chwyt marketingowy od realnej groźby. Wolałby jednak, by tego typu sms-y nie docierały do jego dzieci czy dziadków w podeszłym wieku. Reakcje innych lublinian były podobne - To jest zwykła groźba - mówi w
radiu TOK FM pani Kasia.
Psycholodzy z niedowierzaniem patrzą na sms-a, którego im pokazaliśmy - Depresji taka wiadomość nie wywoła, ale ludziom w kiepskiej kondycji psychicznej może zaszkodzić - mówi psychoterapeuta Krzysztof Kościołek i dodaje, że nie każdy zrozumie zabawę. Jego zdaniem są ludzie, którzy potraktują to poważnie - U ludzi podatnych na stany lękowe problemy mogą się nasilić i można im zrobić krzywdę - dodaje.
Psychoterapeuta zaznacza jednak, że jako chwyt marketingowy hasło jest znakomite - Wiele osób, szczególnie starszych czy dzieci, odpisze na sms-a ze strachu - mówi Kościołek i zapewnia, że w tym przypadku ludzie powinni uważać nie tylko na swoją kondycję psychiczną ale i portfel.
W ciągu dwóch dni kilkanaście razy dzwoniliśmy i wysłaliśmy również pisemną prośbę o kontakt do biura prasowego operatora sieci komórkowej. Nikt nie chciał jednak sprawy wyjaśniać ani komentować. Odpowiedź otrzymaliśmy w czwartek po południu.
- Wstrzymaliśmy rozsyłanie tych sms-ów. Rzeczywiście mogą być uznane za kontrowersyjne - poinformowało nas biuro prasowe operatora.