- Nie Antoni Macierewicz, lecz
Mariusz Kamiński zastąpi Zbigniewa Wassermanna w komisji śledczej badającej okoliczności porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika - poinformował Mariusz Błaszczak. Kilka godzin wcześniej rzecznik PiS na konferencji prasowej powiedział, że kandydatem PiS do tej komisji jest Antoni Macierewicz.
Zanim rzecznik klubu PiS zdementował swoją wcześniejszą wypowiedź, Przemysław Gosiewski powiedział w rozmowie z Gazeta.pl, że Antoni Macierewicz nie zamierza kandydować do komisji śledczej ds. Krzysztofa Olewnika.
- Przyjąłem propozycję przewodniczącego klubu Przemysława Gosiewskiego, abym zasiadał w tej komisji - potwierdził Mariusz Kamiński, były rzecznik klubu PiS.
Sejm zajmie się zmianami w składach komisji jeszcze podczas tego posiedzenia. Zbigniew Wassermann i Beata Kempa weszli w skład komisji śledczej badającej tzw. aferę hazardową. Beatę Kempę w komisji śledczej ds. zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy zastąpić ma Anna Zalewska.
PO: To prowokacja Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski poinformował, że wysłał już do marszałka Sejmu sprzeciw wobec kandydatury Macierewicza. Według niego, istnieją przeszkody formalne, aby Macierewicz mógł być członkiem komisji śledczej.
- Nie zgadzam się na tę kandydaturę. Wysłałem już w tej sprawie pismo do marszałka Sejmu. Przeciwko Macierewiczowi toczy się postępowanie
ABW, Macierewicz ma cofnięty dostęp do informacji ściśle tajnych. To przeszkoda formalna, która może paraliżować prace komisji. Będę przekonywał Prezydium Sejmu, żeby się nie zgadzała na Macierewicza - powiedział Niesiołowski.
Niesiołowski uważa, że przeciw kandydaturze Macierewicza przemawiają też argumenty polityczne. - Całe dotychczasowe postępowanie Macierewicza - niesłychanie agresywne, kompromitujące, jego szkalowanie i opluwanie niewinnych ludzi, dowodzi, że taka osoba nie może być członkiem komisji śledczej - ocenił Niesiołowski. Jak dodał, kandydatura Macierewicza jest prowokacyjna, a PiS doskonale zdaje sobie sprawę, że wobec tej osoby będą protesty.
Brak dostępu do informacji niejawnych W październiku 2008 r. Służba Kontrwywiadu Wojskowego cofnęła Macierewiczowi tzw. certyfikat bezpieczeństwa upoważniający do dostępu do informacji oznaczonych klauzulą "ściśle tajne". W lutym Tusk, do którego odwołał się b. szef SKW, podtrzymał tę decyzję. Macierewicz stracił też certyfikat dostępu do informacji oznaczonych jako tajne.
We wrześniu 2009 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził jednak nieważność decyzji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego i premiera Donalda Tuska o odebraniu posłowi PiS certyfikatu do tajnych informacji.
Macierewicz próbował już wejść do komisji śledczych Macierewiczowi nie udało się już raz wejść do komisji badającej okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika, a także do innych komisji - Wassermann i Macierewicz byli po ostatnich wyborach kandydatami PiS do sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Po kilku odsłonach sporu w sprawie liczby członków komisji, ostatecznie PO sprzeciwiła się kandydaturze Macierewicza, a PiS postanowiło bojkotować prace komisji.
W styczniu 2008 roku PiS zgłosiło też kandydaturę Macierewicza do komisji śledczej w sprawie zbadania rzekomych nacisków na służby specjalne. Platforma zgłosiła zastrzeżenia do jego kandydatury, nazywając całą sprawę "prowokacją". Ostatecznie wtedy do komisji wszedł Jacek Kurski.
Macierewicz był też już raz kandydatem PiS do komisji śledczej w sprawie śmierci Krzysztofa Olewnika. Jednak Prezydium Sejmu skreśliło go z listy kandydatów po tym, jak zastrzeżenia do jego kandydatury zgłosiła PO. Platforma argumentowała wówczas, że Macierewiczowi został uchylony certyfikat dostępu do dokumentów ściśle tajnych.