Według Kapicy ustawa hazardowa była na przestrzeni kilkunastu lat wiele razy nowelizowana. - Żadna z nowelizacji nie była nowelizacją kompleksową, która dostosowywałaby obowiązujące od 1992 r. przepisy do nowych warunków rynkowych. Wiceminister chciałby, żeby rządowy projekt został przyjęty w całości.
W rządowym projekcie zmiany dotyczą opodatkowania gier. Stawka dla loterii fantowej i
gry w bingo fantowe wyniesie 10 proc. Dla loterii pieniężnej - 15 proc. Stawka podatku od gry liczbowej i zakładów wzajemnych na współzawodnictwo zwierząt wyniesie 20 proc., a od bingo pieniężnego, gry telebingo, loterii audioteksowej i pokera turniejowego - 25 proc. Najwyższa stawka, 50 proc., będzie dotyczyć gry cylindrycznej (ruletki), gry w kości i karty, gry na automacie i pozostałych zakładów wzajemnych.
Dorn: mamy własny projekt ustawy Projekt poselski przedstawił
Jerzy Polaczek (koło Polska Plus). Zgodnie z nim automaty o niskich wygranych powinny zostać objęte podatkiem VAT, a po wygaśnięciu ostatnich zezwoleń na ich prowadzenie, ten rodzaj hazardu powinien zostać zdelegalizowany. Opodatkowanie VAT-em automatów wzbudziło zastrzeżenia Biura Analiz Sejmowych, ale Polaczek wyjaśnił, że autopoprawka poselska rozwiąże ten problem.
Pod poselskim projektem podpisali się głównie posłowie Koła Parlamentarnego Polska Plus, ale poparcia udzielili mu także m.in.
Gabriela Masłowska z
PiS i Eugeniusz Kłopotek z
PSL. Przewiduje on nowelizację obecnej ustawy, a nie stworzenie zupełnie nowej.