Skuteczna walka z kryzysem, rozwiązanie sprawy Eureko, kontrakt gazowy z Rosją, który zapewni nam bezpieczeństwo energetyczne na 20 lat, skuteczny bój o pakiet klimatyczny UE, relatywnie małe
bezrobocie - to sukcesy rządu, którymi chwali się w "Polityce" Donald Tusk.
- Zdaliśmy egzamin z rządzenia w tym trudnym czasie. Koniec. Kropka - mówi. Dodaje jednak, że przez kryzys, opozycję i prezydenta nie udało się zrobić wielu rzeczy. - Myślałem, że będzie możliwe umiarkowane obniżenie podatków, umiarkowane podnoszenie płac i umiarkowane obniżenie deficytu. Ludzie mają prawo czuć się zawiedzeni, ja też jestem zawiedziony - twierdzi Tusk.
"Racja jest po naszej stroni" Tusk nie obawia się prac komisji, bo wierzy, że wynik jej prac będzie korzystny dla rządu. - Nie mam żadnych wątpliwości, że racja jest po naszej stronie - mówi. Nie wierzy jednak w skuteczność komisji i wolałby, żeby sprawą zajęli się specjaliści, czyli prokuratura. - Ja mam zaufanie do prokuratury. Jeśli jednak opozycja domaga się komisji śledczej. to dla zasady trzeba ją dokonać. Nie znaczy to, że wierze w jej skuteczność, w dobrą wolę posłów - dodaje.
Dlatego m.in. nie oddał opozycji stanowiska przewodniczącego komisji. - Komisja śledcza nie może przekształcić się w sztab wyborczy
PiS. Będziemy więc pilnować, aby komisja nie przekształciła się w widowisko - totalny atak na Tuska - uważa.
Nie tylko PR Według Donalda Tuska, za sukces rządu nie odpowiada tylko dobry PR. Odrzuca też zarzuty, że we wszystkich decyzjach kieruje się sondażami. - Ciągłe doszukiwanie się, że jedynym wytłumaczeniem utrzymującego się poparcia dla PO jest PR, wspierany sondażami, świadczy głównie o bezradności interpretatorów - twierdzi.
Dodaje przy tym, że głównym kredo jego rządów jest reagowanie na zmieniające się okoliczności, a nie realizowanie jakiś wielkich projektów ideologicznych. Dlatego też, PO tak szybko chce wprowadzić ustawę hazardową.
Zagłosuj!
Jak oceniasz rząd Tuska po 2 latach?