- Jeżeli nie otrzymam zadawalających odpowiedzi na moje pytania złożę wniosek do prokuratury na minister zdrowia - powiedział Kochanowski. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Rzecznik Praw Obywatelskich nie złożył dziś doniesienia do prokuratury na Ewę Kopacz.
Według rzecznika "obowiązkiem władz państwowych, obowiązkiem etycznym, jest umożliwienie i organizowanie szczepień". Z kolei "jednym z podstawowych praw obywatelskich jest prawo do ochrony zdrowia, które nie jest obecnie przestrzegane".
Zdaniem Kochanowskiego "problem konfliktu o szczepienia został upolityczniony". - Ku mojemu smutkowi - dodał.
"Nie widziałem się z Nogasem od roku" Wśród ekspertów RPO wybierających się na spotkanie z komitetem pandemicznym nie będzie Grzegorza Nogasa, który na stronie widnieje jako współpracownik Kochanowskiego. Był on jednocześnie współpracownikiem aktywnie działającej na polskim rynku firmy farmaceutycznej. Według informacji
radia RMF FM,
Narodowy Fundusz Zdrowia już wcześniej zarzucił mu brak wiarygodności i działalność, która prowadzi do konfliktu interesów.
- Nie widziałem go od roku i nawet nie wiem, czy z naszym biurem współpracuje - odpowiedział na zarzuty Kochanowski.
Z Brydak w przyjacielskich stosunkach Pojawiły się też medialne spekulacje, że sprawa doniesienia na rząd do prokuratury może mieć związek z nazwiskiem szefowej Krajowego Ośrodka do spraw Grypy profesor Lidii Brydak. Wczoraj w
TVN24 ujawniła, że jej brat jest w sporze prawnym z Januszem Kochanowskim.
- Miałem dziś dwugodzinne spotkanie z panią profesor Brydak. Wyjaśniała mi problematykę grypy. Jesteśmy w przyjacielskich stosunkach - przyznał Kochanowski.
W piątek rzecznik
postawił minister zdrowia Ewie Kopacz ultimatum: albo do poniedziałku podejmie ona działania zmierzające do zakupu szczepionki przeciwko grypie AH1N1 - albo rzecznik skieruje do prokuratury doniesienie o sprowadzeniu przez szefową resortu zdrowia zagrożenia epidemiologicznego i niedopełnieniu obowiązków.