Bramkarz Manchesteru United Ben Foster przyznaje, że powoli ma dość Old Trafford. - Bycie trzecim bramkarzem jest frustrujące. To dziwne, bo mimo że nie siedzę nawet na ławce Manchesteru, gram w reprezentacji kraju - żali się Anglik.
- Jestem zniechęcony swoją pozycją w MU - cytuje Fostera Sky Sports. - Nie siedzę nawet na ławce rezerwowych - dodaje Bramkarz.
Należy przypomnieć, że jeszcze pod nieobecność kontuzjowanego Edwina van der Sara to Foster był pierwszym bramkarzem Manchesteru. Kuszczakowi pozostawało czekanie na swoją szansę. Ostatnio na ławce siada Polak.
- Edwin jest jednym z najlepszych bramkarzy świata - mówi Foster. - Nie mogę zapukać do drzwi menedżera i powiedzieć, że źle wykonuje swoją pracę. To byłaby nieprawda - dodaje Anglik.
Foster popadł w niełaskę Alexa Fergusona po kilku poważnych błędach w meczach ligowych. Uważa jednak, że kolejna szansa mu się należy.
- Popełniłem kilka błędów na boisku, ale nie było ich tak wiele. Czuje się rozczarowany, że jestem poza składem. To dziwne: jednocześnie jestem trzecim bramkarzem Manchesteru i gram w reprezentacji Anglii - kończy Foster.