Lekarz ze Szpitala Wojewódzkiego w Zamościu pomagał w ustawianiu przetargów na dostawy sprzętu dla szpitala i brał za to łapówki. Do Sądu Rejonowego w Lublinie wpłynął akt oskarżenia przeciwko niemu. Łącznie w sprawie korupcji w służbie zdrowia Prokuratura Okręgowa w Radomiu skierowała do sądów w całej Polsce 18 aktów oskarżenia przeciwko 40 osobom.
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Akta
51-letni chirurg Jerzy W. był kierownikiem bloku operacyjnego Szpitala im. Jana Pawła II w Zamościu, a jednocześnie członkiem szpitalnej komisji przetargowej. Brał łapówki za ustawianie przetargów - usłyszał w sumie dziewięć zarzutów. Chodzi głównie o przyjmowanie łapówek (w sumie ponad 27 tysięcy złotych), ale też o przyjęcie tzw. korzyści osobistej. Lekarz razem z żoną wyjechał na kilka dni do Kazimierza nad Wisłą - tam "bawił się" na koszt swoich sponsorów, czyli firmy medycznej.
Z aktu oskarżenia wynika, że dr Jerzy W. od 2003 do 2007 roku pomagał firmie Johnson & Johnson w wygrywaniu przetargów na dostawę nici chirurgicznych dla szpitala w Zamościu. Dostawał za to gotówkę albo przelewy na konto. Potem "współpracował" również z inną firmą TYCO Polska. W tym przypadku firma wystawiała fikcyjne umowy na jego córkę. Wynikało z nich, że córka pana doktora zajmowała się dystrybucją materiałów reklamowych firmy i za to dostawała wynagrodzenie. Tak naprawdę pieniądze były łapówką dla lekarza za "przychylność" przy przetargu na dostawę sprzętu medycznego.
Lekarz przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia. Tym samym aktem oskarżenia objęto też przedstawiciela handlowego, który opłacił pobyt Jerzego W. w hotelu w Kazimierzu Dolnym.
Sprawę korupcji w służbie zdrowia prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Do tej pory skierowała do sądów w całym kraju 18 aktów oskarżenia przeciwko 40 osobom. To jednak nie koniec: w prokuraturze wciąż trwają postępowania dotyczące kolejnych blisko stu osób.