O porwaniu powiadomił jarosławskich policjantów znajomy Ukraińca. Przekazał, że napastnicy maja uwolnić porwanego, kiedy dostaną okup - 12 tys. dolarów. - powiedział podkarpackiej policji podkom. Paweł Międlar.
Policjanci z wydziału kryminalnego, uzbrojeni w broń maszynową, wkroczyli do akcji podczas przekazywania okupu w podłańcuckiej miejscowości Kosina. Przestępcy, kiedy zorientowali się, że wpadli w zasadzkę, zaczęli uciekać w kierunku Przeworska. Policjanci oddali strzały ostrzegawcze i ruszyli w pościg. Porywaczy udało się osaczyć dopiero na jednej z ulic Przeworska, gdzie policjanci odbili porwanego i zatrzymali sprawców.
Poszukiwali porywacza listem gończym - Okazało się, że volkswagenem poruszało się trzech mężczyzn. Dwaj zatrzymani: w wieku 28 i 42 lat to mieszkańcy województwa dolnośląskiego. Trzeci z mężczyzn to 46-letni obywatel Mołdawii, poszukiwany od 4 lat listem gończym za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Policjanci przeszukali
samochód, zabezpieczyli telefony komórkowe podejrzanych, nóż i gotówkę - powiedział Międlar.
Nad wyjaśnieniem tej sprawy wciąż pracują jarosławscy i rzeszowscy policjanci; śledztwo nadzoruje
Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty: pozbawienia wolności i usiłowania wymuszenia rozbójniczego. Grozi im do 10 lat wiezienia.
Zagłosuj!Jak oceniasz rząd Tuska po 2 latach?