Kupimy szczepionki bez licencji UE? Negocjujemy

jagor
14.11.2009 , aktualizacja: 15.11.2009 09:52
A A A Drukuj
Resort zdrowia zastanawia się nad zakupem szczepionek bez licencji UE Fot. STR REUTERS Resort zdrowia zastanawia się nad zakupem szczepionek bez licencji UE
- Rozmawiamy z producentami, których szczepionki są na ukończeniu badań klinicznych. To daje nam szersze pole do negocjacji - ujawnił wiceminister zdrowia Marek Twardowski w TVN24. Chodzi o zakup innych szczepionek, niż te, które mają zgodę Komisji Europejskiej.
Ministerstw zdrowia może kupić szczepionki przeciwko grypie A/H1N1 od producentów, których badania kliniczne zostaną zakończone jeszcze w tym roku. Choć nie ma ich na oficjalnej zatwierdzonej przez Komisję Europejską liście wiceminister Twardowski zasugerował jednak, że takie zarejestrowane później szczepionki będą lepiej przebadane, a co za tym idzie bezpieczniejsze.

Poza tym takie rozmowy mogą zmobilizować konkurencję do ustępstw i dać większe pole do manewru przy negocjacjach.

Sceptycznie do pomysłów resortu zdrowia odniósł się w programie "24 Godziny" w TVN24 dr Leszek Borkowski. Ekspert do spraw leków przy Unii Europejskiej powiedział, że długa obecność na rynku zatwierdzonych przez UE szczepionek powoduje, że "o nich wiemy najwięcej, o odczynach i działaniach nieporządanych". - Wybrałbym to, co jest bardziej znane - dodał dr Borkowski.

Unia Europejska zaakceptowała trzy szczepionki: Focetrię firmy Novartis Vaccines and Diagnostics, Pandemrix firmy GlaxoSmithKline Biologicals oraz Celvapan firmy Baxter AG.

Podziel się