Kilkaset osób dyskryminowanych ze względu na orientacje seksualną, kolor skóry, wiek czy niepełnosprawność oraz ci, którzy ich wspierają, wyjdzie w sobotę na poznańskie ulice, by zademonstrować swój sprzeciw wobec nietolerancji. Po raz szósty w stolicy Wielkopolski odbędzie się Marsz Równości.
- Spodziewamy się gości z Polski i zza granicy. Będą organizacje walczące o tolerancję, będą te skupiające osoby niepełnosprawne. Liczymy na to, że pojawią się przedstawiciele środowisk artystycznych, nie tylko z Poznania - zapowiada współorganizator Magda Szewciów
Start o 14.00. Manifestujący ruszą z Placu Mickiewicza, przejdą ulicą św. Marcina na Stary Rynek, a stamtąd ulicą Podgórną dotrą na Plac Wolności.
- Nie chcemy zdradzać szczegółów marszu, ale na pewno będzie kolorowo, tęczowo wręcz - mówi Szewciów.
Katarzyna Gajewska zapewnia z kolei, że - mimo kontrowersji, jakie co roku budzi marsz - będzie bezpiecznie: - Jesteśmy po konsultacjach z policją, była wizja lokalna. Ustaliliśmy potencjalne zagrożenia. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik.
Marsz to cześć obchodów Dni Równości i Tolerancji. W tym roku odbywają się pod prowokującym i parafrazującym promocyjny slogan stolicy Wielkopolski hasłem "Poznan Knows How to be Tolerant" (Poznań wie jak być tolerancyjnym) .
- To hasło życzeniowe. Chcemy pokazać że tolerancja i równość również promują miasto - podsumowuje Gajewska.