- Wcześniejsze badania, których nie ma jednak na piśmie, wykryły u chorego wirusa świńskiej grypy - poinformował lekarz wojewódzki w Gdańsku Jerzy Karpiński.
Potwierdził, że badania wymazu pobranego od pacjenta, gdy ten jeszcze żył, wykazały obecność A/H1N1.
Powtórne badania (drugiego wymazu pobranego już po śmierci mężczyzny) zostaną wykonane dziś przez Sanepid w Olsztynie. Wyniki powinny być znane ok. południa, najpewniej potwierdzą ustalenia z pierwszego, nieudokumentowanego badania - wyjaśnił Radiu
TOK FM Karpiński.
Mężczyzna trafił do Szpitala Zakaźnego w Gdańsku w czwartek po południu ze szpitala w Pucku, gdzie leczył się przez pięć dni. Zmarł w piątek ok. 14. - W ciągu kilku godzi nastąpiło dramatyczne pogorszenie się stanu zdrowia - mówił w
TVN24 Karpiński. Pacjent nie mógł już samodzielnie oddychać, więc został podłączony do respiratora.
Odmiana wirusa A/H1N1 pojawiła się w kwietniu. Jest to nowy szczep - mieszanka świńskich, ludzkich i ptasich wirusów. Objawy nowej grypy są podobne do tych towarzyszących sezonowej. Występuje gorączka, osłabienie, brak apetytu, kaszel, a u niektórych osób także katar, ból gardła, nudności, wymioty i biegunka. Jednak w większości przypadków choroba przebiega łagodnie.