Podczas dzisiejszego spotkania posłów z przedstawicielami rządu w sprawie projektu tzw. ustawy hazardowej
PiS przedstawiło 20 pytań, jakie ma w tej sprawie. Wśród nich m.in. dlaczego rząd chce zwiększyć limit jednorękich bandytów w kasynach z 30 do 70, czy nie można wcześniej wygasić koncesji na prowadzenie hazardowego biznesu i czy do leczenia uzależnienia od hazardu koniecznie trzeba tworzyć nową instytucję.
Na część z nich rząd odpowiedział, na inne ma odpowiedzieć w przyszłym tygodniu na posiedzeniu sejmowej komisji finansów.
Rząd reprezentowali minister w kancelarii premiera Michał Boni, wiceminister finansów Jacek Kapica oraz szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek.
Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił, że spotkanie miało "merytoryczny, rzetelny charakter". - Jesteśmy bliżej, żeby ustanowić dobre prawo- - powiedział. -Prawdopodobnie całkowicie bez poprawek się nie obędzie, czyli niektóre poprawki będziemy zgłaszać. Natomiast na pewno po tym spotkaniu poprawek będzie mniej w porównaniu do tych poprawek, które byłyby zgłoszone przed spotkaniem - dodał Henryk Kowalczyk, też PiS.
Marek Wikiński z klubu Lewicy podkreślił, że nie może powiedzieć, jakie poprawki złoży jego klub. - Na pewno będziemy zgłaszali propozycje - zaznaczył.
- Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania, dlatego że mieliśmy okazję, jeszcze przed debatą w parlamencie, usłyszeć pytania, wątpliwości, wyjaśnialiśmy wszystkie kwestie. Zobowiązaliśmy się do przygotowania jeszcze dodatkowych materiałów na posiedzenie komisji finansów publicznych, co - jak myślę - przyspieszy pracę nad tą ustawą - powiedział po spotkaniu Boni.
Pomysł rozmowy z rządowymi ekspertami, zanim
Sejm przystąpi do pracy nad ustawą, padł ze strony PiS podczas wtorkowego spotkania przedstawicieli klubów z marszałkiem Sejmu i premierem.
Zgodnie z planem, ustawa ma być uchwalona do końca listopada i przekazana prezydentowi.