Do prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Gmyz napisał o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na nielegalnym - jego zdaniem - podsłuchiwaniu i wykorzystaniu rozmów między nim a Bogdanem Rymanowskim z
TVN.
Drugie, złożone przez mec. Romana Giertycha, dotyczy nielegalnej - jego zdaniem - kontroli rozmów między nim a jego klientem, Wojciechem S., dziennikarzem podejrzanym o korupcję. Poznańska prokuratura została w październiku wyznaczona do rozpoznania całej sprawy.
- Spodziewałem się tego. Już 27 października
na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości pojawił się kuriozalny dokument dotyczący tego, jak umorzyć to postępowanie. Spodziewałem się, że w Polsce nie znajdzie się prokurator, który odważy się poprowadzić to śledztwo. Ale my tego tak nie zostawimy - decyzję prokuratury skomentował w
TVP Info Cezary Gmyz.
ABW nagrała dziennikarzy O sprawie stało się głośno, gdy w październiku "Rzeczpospolita" napisała, że ABW nagrała rozmowę dziennikarza "Rzeczpospolitej" Gmyza i Rymanowskiego, prowadzoną z podsłuchiwanego telefonu podejrzanego Wojciecha S. Gazeta podała, że nie zniszczono stenogramów z tego podsłuchu. Gazeta kwestionowała udostępnienie przez prokuraturę rozmów pełnomocnikowi wiceszefa ABW Jacka Mąki na potrzeby procesu cywilnego, jaki wytoczył on "Rzeczpospolitej" za pomówienie go.
"Nagranie bez udziału ABW" Donald Tusk zapowiedział kontrolę w ABW, bo "zbyt łatwo w Polsce zakłada się podsłuchy i je upublicznia". Potem ogłosił, że nie ma podstaw do odwołania Mąki i zapowiedział zmiany prawa co do podsłuchów, w tym ograniczenie wykorzystania ich w procesach cywilnych. ABW ujawniła, że nagrania Gmyza i Rymanowskiego dokonali "operatorzy telekomunikacyjni, bez udziału ABW", która dokonała tylko "odsłuchu rozmów".
Prokuratura Krajowa zbadała działania Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, która udostępniła nagrania na potrzeby procesu Mąki z "Rz". Uznano, że nie ma podstaw do wszczęcia "dyscyplinarki", a podsłuchane rozmowy mają znaczenie dla postępowania wobec S. Sprawę bada też sejmowa speckomisja.
Zagłosuj! Jak oceniasz rząd Tuska po 2 latach?