Kochanowski do Kopacz. "Walka z grypą albo prokuratura"

zsz
13.11.2009 , aktualizacja: 13.11.2009 15:53
A A A Drukuj
Wiceminister zdrowia Jakub Szulc Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta Wiceminister zdrowia Jakub Szulc
- Martwię się o zdrowie wszystkich Polaków - powiedział w TVN24 Janusz Kochanowski. Zapowiedział, że jeśli do poniedziałku Ewa Kopacz nie zmieni swojego podejścia do walki z grypą w Polsce, to złoży na nią doniesienie do prokuratury. - Potrzebny jest spokój, a nie naciski - odpowiedział wiceminister zdrowia Jakub Szulc.
Janusz Kochanowski
Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Janusz Kochanowski
Rząd sobie nie radzi z walką z grypą? - To jest oczywiste. To każdy widzi - powiedział w TVN24 tuż przed zapowiedzianą konferencją prasową. Kochanowski podkreślił, że sprawa epidemii grypy jest poważna, skoro w samych Stanach Zjednoczonych jest już 22 mln chorych.



- Twierdzę, że rząd czyli minister zdrowia nie tylko nie daje sobie rady, ale że sytuacja może się wymknąć spod kontroli. Dlatego zwołuję dzisiaj konferencję prasową, a potem zastanowię się co dalej zrobię - wytłumaczył rzecznik praw obywatelskich.

Kochanowski zauważył, że Polska nie jest samotnym krajem i nie może zachowywać się tak, jakby pewne sprawy jej nie dotyczyły. - Jedynie Polska zachowuje kamienny spokój dzięki minister zdrowia - według rzecznika prawa obywatelskich, takie podejście jest niebezpieczne. - Prosiłbym media, żeby zechciały docenić powagę sytuacji - podkreślił.

Zawiadomienie do prokuratury

Janusz Kochanowski przyznał, że jego kontakty z minister zdrowia są "niezadowalające". - Mniej więcej od maja zwracam się z tą sprawą do minister zdrowia, a w ubiegłym tygodniu prosiłem o pilne spotkanie - przyznał.

Rzecznik zapowiedział, że jeśli do poniedziałku minister zdrowia Ewa Kopacz nie zmieni swojego podejścia do epidemii grypy A/H1N1 to złoży na nią doniesienie do prokuratury o podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 165 kk i 231 kk. - Nie róbmy sobie żartów. Żarty się już skończyły - dodaje.

Rzecznik praw obywatelskich uważa Kopacz jako "osobę podejrzaną o sprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego przez zaniechanie podjęcia określonych działań". Kochanowski uważa, że rząd powinien natychmiast zakupić szczepionki przeciwko grypie A/H1N1.

Kilka minut później Janusz Kochanowski powtórzył to samo na ogólnodostępnej dla wszystkich dziennikarzy konferencji prasowej.

Ministerstwo: Po co te naciski?

- Pan rzecznik powiedział, że to nie są żarty. I z tym się zgadzamy - skomentował w TVP Info konferencję rzecznika praw obywatelskich wiceminister zdrowia Jakub Szulc. - Dopóki nie będziemy przekonani, co do tego, że produkt, który jest nam oferowany, nie wiąże się z większym ryzykiem niż inne znane i funkcjonujące na rynku szczepionki, absolutnie nie ma mowy, byśmy podejmowali decyzję o zakupie - wiceminister potwierdził stanowisko ministerstwa zdrowia.

Zdaniem Jakuba Szulca, Janusz Kochanowski "zupełnie niepotrzebnie" włączył się w całą sprawę. - Tego typu sprawy potrzebują po pierwsze czasu, po drugie spokoju. Usiłowanie poprzez różne naciski doprowadzić do sytuacji, w której my podejmujemy pod presją decyzję, niczemu dobremu nie służy oraz obniża naszą zdolność negocjacyjną - podkreślił w TVP Info Szulc zapewniając, że rozmowy z firmami farmaceutycznymi w sprawie szczepionek cały czas się toczą.

Wiceminister dodał także, że wolałby, aby rzecznik praw obywatelskich działał "może mniej pochopnie, a z odrobiną większej rozwagi w sprawach poważnych". - Tak by nie pojawiło się kolejne dementi czy sprostowanie na stronie rzecznika - zauważył Szulc.



Zagłosuj!Jak oceniasz rząd Tuska po 2 latach?Kliknij

Podziel się