Wygląda na to, że dwa stare i wysłużone Tupolewy, z których na ogół jeden był stale w naprawie, odejdą do skansenu polskiego lotnictwa. Jak poinformowało Radio ZET od stycznia 2010 roku zastąpią je dwa brazylijskie Embraery 175. Informacje o leasingu maszyn potwierdził szef
MON. LOT obiecał też ministrowi, że wywiąże się z wcześniejszej umowy. Bogdan Klich dodał, że w tej sprawie podpisał już list intencyjny z prezesem największego naszego przewoźnika, a procedura dopracowania maszyn do celów vipowskich potrwa kilkanaście tygodni.
Leasing na jakiś czas Samoloty do przewożenia najważniejszych osób w państwie będą tylko wypożyczone Siłom Powietrznym na kilka lat. Będzie to swego rodzaju leasing - bez konieczności wykupienia sprzętu na własność.
- Resort obrony zrezygnował z pośrednika, jakim miała być spółka ARP Fly specjalnie utworzona na potrzeby zakupu samolotów. Dzięki temu udało się obniżyć koszty - powiedział portalowi Gazeta.pl Robert Rochowicz, rzecznik MON.
Osobną sprawą jest przetarg na docelowe samoloty dla vipów. Teraz w MON trwają prace nad specyfikacją zamówienia. Od wielu lat ministerstwo planuje kupno nowych maszyn, ale do tej pory zawsze kończyło się na zapowiedziach.
A zakup samolotów, które będą przewozić najważniejsze osoby w państwie, jest koniecznością co pokazały liczne awarie maszyn, ale i kłótnie o to, kto - premier czy prezydent, może nimi dysponować. 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego z Warszawy, który zajmuje się obsługą vipowskich lotów, w tej chwili ma dwie maszyny typu
Tu-154 oraz cztery JAKi-40. Wszystkie pamiętają czasy PRL-u.