Banchi pracuje w Montepaschi Siena - klubie, który w trzech ostatnich sezonach zdominował rywalizację w lidze włoskiej i regularnie zaliczany jest do faworytów Euroligi. Bilans Montepaschi z ostatnich trzech lat we wszystkich rozgrywkach to 174-30!
Świetny zespół stworzył trenerski duet Simone Pianigiani - Luca Banchi. Pierwszy jest najlepszym obecnie włoskim szkoleniowcem i wymarzonym selekcjonerem reprezentacji z półwyspu. Drugi to jego prawa ręka - uznawany za świetnego teoretyka 44-letni Banchi wygrywał młodzieżowe mistrzostwa Włoch, prowadził reprezentację juniorów, teraz przeprowadza w Montepaschi analizy taktyczne. Cztery lata młodszy Pianigiani stwierdził nawet: - Zwycięstwa są zasługą koszykarzy i Luki. Oni wykonują to, co on mówi im przed meczem. Wiedzą wszystko.
Banchi przed sezonem miał oferty z innych klubów, ale wolał być asystentem w Montepaschi. Teraz wyraża zainteresowanie samodzielnym prowadzeniem reprezentacji Polski. W duecie z Pianigianim? - Gdybyśmy obaj otrzymali taką propozycję, to dlaczego nie? - mówi Banchi. - O Simone mówi się jako o nowym trenerze włoskiej kadry, ale ja mogę powiedzieć wprost: jestem gotów prowadzić Polskę - deklaruje.
Banchi jest oczarowany potencjałem biało-czerwonych. - Macie niesamowite pokolenie. Nie mówię nawet o Marcinie Gortacie czy Macieju Lampe, ale np. o Łukaszu Koszarku. Oglądam go we Włoszech i widzę, że może być jednym z najlepszych rozgrywających Europy. 19-letni Jakub Wojciechowski, którego też obserwuję we Włoszech, to zawodnik, w którego już teraz trzeba inwestować w reprezentacji. Zacznijcie patrzeć na kadrę bardziej optymistycznie - zachęca Banchi.
Co na to PZKosz, który ogłosił konkurs na selekcjonera i do końca listopada czeka na zgłoszenia? Prezes Roman Ludwiczuk był dla "Gazety" nieuchwytny.