Prezydent na 11.XI: Nie wszystkim podoba się silna Polska>> Polska stoi przed dwoma rodzajami zagrożeń - uważa
Lech Kaczyński. Pierwsze z nich to sytuacja, w której UE zacznie ewoluować od sojuszu 27 państw w kierunku "molocha" - mocarstwa dwóch, trzech państw, w którym reszta stanowi tylko wypełniacz.
- Coś takiego nie jest abstrakcją, to może nastąpić przy pewnej interpretacji traktatu i pewnych postawach politycznych. To jest jednak tylko zagrożeniem, a nie rzeczywistością - zaznaczył Kaczyński.
Obecnie - zaznaczył prezydent - widać inną tendencję w kształtowaniu Wspólnoty. Prezydent dodał, że Unia jest "fantastycznym pomysłem"
"Polska - łakomy kąsek" Drugim, według prezydenta, zagrożeniem dla Polski jest sytuacja na rynku energetycznym. - Ten rynek jest determinowany przez politykę. To powoduje, że Polska wciąż uchodzi za bardzo łakomy kąsek do odzyskania wpływów - podkreślił prezydent.
Jak stwierdził, uważał kiedyś, że w NATO i UE Polska nie będzie stała przed takimi zagrożeniami. - Otóż jesteśmy w NATO, jesteśmy w UE. Jest to wielki sukces Polski, ale te zagrożenia nadal są - dodał.
Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, Polska powinna konsekwentnie sprzeciwiać się budowie Gazociągu Północnego. Prezydent podkreślił, że z punktu widzenia Polski jest to szkodliwe przedsięwzięcie, które ma charakter polityczny i nie wynika z rachunku ekonomicznego. Zdaniem prezydenta realizacja tej inwestycji jest umocnieniem strategicznego sojuszu między Rosją a Niemcami.