Ruch w miejscu wypadku jest utrudniony, nie jeżdżą też tramwaje. Poszkodowanych musieli wydobyć z pojazdów strażacy.
Jak poinformował Radosław Gwis z biura prasowego łódzkiej policji, do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ul. Przybyszewskiego i al. Rydza-Śmigłego. W tym czasie działało jedynie żółte światło.
Autobus nocny N5 jadący w kierunku centrum miasta wjechał na skrzyżowanie i zatrzymał się, by przepuścić samochody mające pierwszeństwo. Jadący w tym samym kierunku ford sierra, w którym podróżowali kierowca i pasażerka - nie wiadomo jeszcze z jakich przyczyn - uderzył najpierw w fiata pandę, spychając go na bok, i wjechał w tył autobusu.
Ranne zostały trzy osoby - kierująca fiatem oraz jadący fordem. Nikt z pasażerów autobusu nie ucierpiał. Policja wyjaśnia przyczyny wypadku.