Czescy żołnierze nosili nazistowskie emblematy. Zostali zawieszeni

rik, PAP
09.11.2009 , aktualizacja: 09.11.2009 18:59
A A A Drukuj
Czeski minister obrony Martin Bartak ogłosił zawieszenie w obowiązkach dwóch oficerów czeskiej armii, którzy w czasie misji w Afganistanie nosili nazistowskie symbole.
Strona czeskiego dziennika 'DNES', który opisał skandal w czeskiej armii
Fot. "DNES"
Strona czeskiego dziennika 'DNES', który opisał skandal w czeskiej armii
Czeski oficer na misji w Afganistanie z namalowanym emblematem SS na hełmie
Fot. "DNES"
Czeski oficer na misji w Afganistanie z namalowanym emblematem SS na hełmie
Zdjęcie byłych już oficerów czeskiej armii z emblematami SS na hełmach
Fot. "DNES"
Zdjęcie byłych już oficerów czeskiej armii z emblematami SS na hełmach
Emblemat SS-Hohenstaufen, który nosił na hełmie czeski oficer na misji w Afganistanie
Fot. "DNES"
Emblemat SS-Hohenstaufen, który nosił na hełmie czeski oficer na misji w Afganistanie
- Uważam zachowanie tych dwóch ludzi za całkowicie nie do przyjęcia - podkreślił minister, dodając, że jest "do głębi poruszony" tą sprawą. Zaznaczył, że dla takich ludzi nie ma miejsca w czeskich siłach zbrojnych.

Bartak zareagował na doniesienia dziennika "Mlada Fronta Dnes". Gazeta napisała, że w czasie służby w brygadzie szybkiego reagowania w afgańskiej prowincji Logar jeden z oficerów, Jan Czermak, nosił hełm z wymalowanym symbolem dywizji SS Hohenstaufen, czyli przeciętą mieczem literą "H". Wojskowy tłumaczył, że "H" to pierwsza litera czeskiego zdrobnienia jego imienia, które brzmi Honza, i że traktował to jako żart, ale teraz już wie, że to symbol nazistowski.

Drugi z oficerów Hynek Matonoha miał na hełmie symbol formacji SS Dirlewanger, ale nie potrafił wyjaśnić dlaczego. Dowodzona przez Oskara Dirlewangera formacja została skierowana do tłumienia powstania warszawskiego. Brała udział m.in. w rzezi cywilnej ludności Woli.

Obaj żołnierze zaledwie w piątek, po powrocie z misji, zostali odznaczeni przez ministra Bartaka i szefa sztabu - podała gazeta.

Bartak poinformował ponadto o zawieszeniu w obowiązkach pułkownika Perta Prochazki, dowódcy obu żołnierzy, który - według dziennika - kazał spalić hełmy i kompromitujące zdjęcia swoich podwładnych. Kilka fotografii zachowało się jednak i trafiło do gazety. O skandalu poinformował dowództwo czeski dyplomata.

Także w poniedziałek w osobnej sprawie inny czeski żołnierz został wydalony ze służby za współpracę z ekstremistyczną organizacją. Czechy mają w Afganistanie ok. 480 żołnierzy, którzy służą w ramach natowskich sił ISAF.

Podziel się