PLK. Nadzieje pod koszem, czyli są kandydaci na gwiazdy ligi

Łukasz Cegliński
2009-11-08 , aktualizacja: 09.11.2009 14:06
A A A Drukuj
Tomasz Śnieg, Adam Waczyński i Damian Kulig za kilka lat mogą obok Marcina Gortata stanowić o obliczu reprezentacji. Na razie zdarza im się błysnąć w ekstraklasie.
Kamil Łączyński w akcji
Fot. Tomasz Wawer / AG
Kamil Łączyński w akcji
Tomasz Śnieg
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Tomasz Śnieg
Piotr Pamuła
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Piotr Pamuła
Adam Waczyński
Fot. Kuba Atys / AG
Adam Waczyński
SERWISY
Polskimi gwiazdami ligi są w tym sezonie Krzysztof Szubarga (Anwil Włocławek) i Iwo Kitzinger (Trefl Sopot) - obaj rozgrywający prezentują wysoką formę, ale za objawienia uznać ich trudno, bo mają już za sobą występy na mistrzostwach Europy. Solidnie grają weterani - Andrzej Pluta (Anwil), Mariusz Bacik (Polonia Azbud Warszawa) lub Zbigniew Białek (PBG Basket Poznań) czy Piotr Stelmach (Kotwica Kołobrzeg). Nadzieje na przyszłość budzą jednak inni.

Poniżej - w kolejności alfabetycznej - opisujemy tych, z którymi można wiązać największe. - Ich rozwój zależy od ich pracy, charakteru i trenerów, na których trafią. Trudno prorokować ich przyszłość już teraz - zaznacza jednak były trener reprezentacji Arkadiusz Koniecki.

Dardan Berisha (rzucający, 21 lat, Polonia 2011 Warszawa)

- Boiskowy killer - mówi o nim klubowy trener Arkadiusz Miłoszewski. Berisha to strzelec, który potrafi wykreować sobie pozycję do rzutu, choć jego problemem bywa skuteczność z dystansu. Syn Polki i Kosowianina ma wrodzoną nienawiść do porażek, bałkańską waleczność i bezczelność, których tak bardzo brakuje polskim zawodnikom.

Bartosz Diduszko (rzucający, 22 lata, Kotwica Kołobrzeg)

Jedyny z przedstawianych graczy, który ma za sobą grę w oficjalnym meczu reprezentacji Polski, debiutował już trzy lata temu u Andreja Urlepa. W PLK gra czwarty sezon i powoli zaczyna być liderem Kotwicy. Polonii Azbud rzucił aż 34 punkty, średnio zdobywa po 14,3. Nie boi się grać z piłką i, co ważne, popełniać błędów.

Mateusz Kostrzewski (skrzydłowy, 20 lat, Asseco Prokom Gdynia)

Smukły i zwinny, umie trafić z dystansu, ale i zakończyć akcję widowiskowym wsadem. Sylwetką i stylem gry przypomina trochę Rosjanina Andreja Kirilenkę z Utah Jazz. Na razie zaczyna regularnie grać w ekstraklasie, zalicza epizody w Eurolidze.

Damian Kulig (wysoki skrzydłowy/środkowy, 22 lata, Polpharma Starogard)

Szkoda, że dopiero teraz zadebiutował w PLK, choć w dwóch poprzednich sezonach wyróżniał się w I lidze. Przypomina trochę Macieja Lampego - podobne rzuty z odchylenia po obrocie do linii końcowej, udane próby wejść pod kosz z obwodu... Potrafi podać pod kosz, powalczyć o zbiórki.

Kamil Łączyński (rozgrywający, 20 lat, Polonia Azbud)

Weteran w tym gronie, jeśli chodzi o grę w PLK - debiutował trzy lata temu, ale jego karierę przerywają pechowe kontuzje. Jeśli jednak Łączyński już gra, to robi to inteligentnie. Mimo wątłej sylwetki jest pracowity w obronie i rozsądny w ataku.

Piotr Pamuła (rzucający, 19 lat, Polonia 2011)

Największy talent rzutowy z tej grupy. Świetny w wykorzystywaniu zasłon i oddawaniu rzutów od razu po wyjściu na pozycję. Jeszcze chudszy niż Łączyński, co przy wzroście 195 cm bywa problemem, ale mięśnie się pojawią. Na razie Pamuła - z powodzeniem - próbuje częściej wchodzić pod kosz.

Tomasz Śnieg (rozgrywający, 20 lat, Polonia 2011)

Z wychowankiem MCKiS Jaworzno wiązane są wielkie nadzieje, bo znalezienie w Polsce dobrego organizatora gry graniczy z cudem. Śnieg już jest trzecim najlepszym po Łukaszu Koszarku i Szubardze, już zadziwia w PLK błyskotliwymi podaniami, mądrą grą w ataku i coraz lepszą skutecznością.

Adam Waczyński (rzucający, 20 lat, PBG)

Najbardziej utalentowany i wszechstronny koszykarz młodego pokolenia. W PLK debiutował w Prokomie w wieku 15 lat, ale w naszpikowanej zagranicznymi zawodnikami mistrzowskiej drużynie mało. Po sezonie w Górniku Wałbrzych wskoczył na wyższy poziom. Inteligentny zawodnik potrafi zagrać na każdej pozycji obwodowej i już teraz potrafi uspokoić zespół w trudnym momencie.

Dariusz Wyka (środkowy, 18 lat, Znicz Jarosław)

Na razie dobrze blokuje i czasem trafia za trzy punkty, ale - jeśli będzie ciężko pracował u dobrego trenera - może grać wszechstronniej. Ma 207 cm wzrostu, jest chudy jak patyk, ale kiedy wchodzi na parkiet, nie widać po nim tremy.

W zestawieniu brakuje 22-letniego rzucającego Przemysława Zamojskiego z Prokomu, który leczy poważną kontuzję kolana, a także kilku innych zawodników. Warto pamiętać, aby nie przekreślać zawodników powyżej 25. roku życia, bo właśnie wtedy w PLK debiutował Krzysztof Roszyk - późniejszy medalista mistrzostw Polski i reprezentant kraju na EuroBaskecie.

Podziel się