Do wypadku doszło wieczorem. Pijany kierowca
BMW - miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu - stracił panowanie nad
samochodem i wjechał w grupę dziesięciu osób, w tym ośmioro dzieci. Radosław K. szybko wydostał się z samochodu i uciekł z miejsca wypadku. Policjanci schwytali go po godzinie w miejscowości oddalonej o 20 km. Był kompletnie pijany.
W latach 90. miał wypadek, pasażer zmarł Mężczyzna przyznał się
policjantom, że nie ma prawa jazdy i był już karany za wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Według niepotwierdzonych informacji, w latach 90., także pod wpływem alkoholu, miał wypadek na motorze. Jadący z nim pasażer zmarł. K. twierdzi, że wyszedł z więzienia dwa lata temu. Pojawiają się też jednak informacje, że skończył odbywanie kary zaledwie przed trzema dniami
Ranne dziewczynki w ciężkim stanie Stan trzech dziewczynek rannych w wypadku jest stabilny. Wszystkie przebywają w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Jedna z dziewczynek została już wybudzona ze śpiączki farmakologicznej - mówi rzecznik DSK, Agnieszka Osińska. Lekarze rokują poprawę.
Pięć osób przebywa w szpitalu w Krasnymstawie. Ich stan jest także stabilny. W sumie 10 osób zostało poszkodowanych w wypadku w Siennicy Nadolnej.