Autobus hybrydowy ma dwa różne źródła energii; 2 silniki elektryczne i silnik spalinowy. Nie ma skrzyni biegów. - Pojazd rusza dzięki silnikowi elektrycznemu, spalinowy chodzi na niskich obrotach, dlatego jazda jest cicha, ekonomiczna, płynna, a autobus nie szarpie - zachwala łódzki kierowca Waldemar Stefaniak. Baterie, które znajdują się na dachu pojazdu ładują się podczas hamowania. Gdy potrzeba więcej mocy i szybszej prędkości na obroty wchodzi silnik spalinowy.
"Jak się spodoba to może go kupimy" Łódzkim kierowcom autobus hybrydowy już się spodobał. Jeśli trafi także do gustu łodzian spółka rozważy jego kupno. Ale nie wiadomo kiedy dokładnie na stałe zawitałby na łódzkich drogach. Kosztuje od 30 do 50 procent więcej niż zwykły autobus. - Mamy światowy kryzys, w naszym przedsiębiorstwie też nie ma pieniędzy tyle ile byśmy chcieli - rozkłada ręce rzecznik łódzkiego MPK Bogumił Makowski jednocześnie zachwala - nasze MPK to potężne i wiodące przedsiębiorstwo pod względem liczy i sprawności taboru.
Pierwszy w Polsce autobus z napędem hybrydowym jeździ już w Poznaniu. Miasto dostało pojazd z okazji szczytu klimatycznego.
Mamy super tabor. Czy na pewno? Ale kogo to przekonuje? Podczas ostatniej kontroli inspektorat transportu drogowego zatrzymał dowody rejestracyjne 9 kierowcom łódzkiej spółki. - Najczęściej chodzi o nieszczelny układ pneumatyczny, wycieki płynów kierowniczych, a nawet brak hamulca przystankowego - mówił warszawskiemu reporterowi
radia TOK FM rzecznik inspektoratu Alvin Gajadhur.
- Nic nie wiemy o tej kontroli - zarzeka się Bogumił Makowski. - Każdy pojazd, który przejedzie ponad 30 tysięcy kilometrów może mieć nieszczelny układ - tłumaczy.
Co jakiś czas w Łodzi wybuchają autobusy. Są stare, więc nie wytrzymuje silnik. Od początku roku inspektorat drogowy skontrolował łódzką spółkę 144 razy. Zatrzymano 38 dowodów rejestracyjnych. Makowski:- Nie potrafię ocenić czy to dużo czy mało, ale zapewniam, że podróżowanie łódzkimi autobusami jest bezpieczne.