- To jest pytanie, co jest, a co nie jest symbolem komunizmu. Ta ustawa miałaby sens, gdybyśmy wymienili konkretne rzeczy. To jest przeoczenie - wskazuje największy mankament ustawy Palikot. - Bierut nie, ale co z Gomułka? - dodał. Oświadczył też, że jego klub chyba "zwariował", przy przyjmowania tej ustawy. Okazało się, że Palikot również ją popierał.
Zapowiedział też, że komisja Przyjazne Państwo zajmie się tym projektem. - Komisja ma ten mandat ciekawy, że może nowelizować ustawy, które już są. Dzisiaj mogą metaforycznie powiedzieć - Che Guevara tak, Stalin nie - mówi.
Poseł odniósł się również do planów rządu ws. przeniesienia części składek z OFE do
ZUS-u. Jego zdaniem, to dobry pomysł. - Ja bym się nie bał, że nastąpi spadek liczby OFE. Jeżeli z prowizją zmniejszoną do 3 proc., ktoś nie jest w stanie się utrzymać, to lepiej, żeby nie funkcjonował - ocenia. Boi się tylko, że następni ministrowie finansów będą jeszcze bardziej ingerować w system emerytalny.
Zaproponował również rewolucyjne zmiany w parlamencie.