Jadłodajnia Filozoficzna podpalona? "Dwa dni temu ktoś chciał się włamać"

Michał Pietniczka, Maciej Zauszkiewicz, prot
05.11.2009 , aktualizacja: 05.11.2009 20:20
A A A Drukuj
- Dwa dni temu ktoś próbował się dostać się do klubu przez dach - mówi Gazecie.pl Marcin Majewski, kierownik muzyczny Jadłodajni Filozoficznej. Podejrzewa, że ktoś specjalnie podpalił klub. - Na teren niejeden deweloper ostrzy sobie zęby - dodaje.
Jadłodajnia Filozoficzna po pożarze
Fot. Gazeta.pl
Jadłodajnia Filozoficzna po pożarze
Jadłodajnia Filozoficzna po pożarze
Fot. Gazeta.pl
Jadłodajnia Filozoficzna po pożarze
Jadłodajnia Filozoficzna po pożarze
Fot. Gazeta.pl
Jadłodajnia Filozoficzna po pożarze
ZOBACZ TAKŻE


Pracownicy klubu od dawna podejrzewali, że ktoś chce doprowadzić do likwidacji klubu. - Mieliśmy takie odczucie, że jesteśmy pod obstrzałem. Wczoraj rozmawiałem z właścicielem i jak prorok stwierdził, że za moment może coś się stać - mówi Majewski. Dodaje, że parę dni przed pożarem, ktoś chciał włamać się do Jadłodajni. - Dwa czy trzy dni temu ktoś próbował dostać się do klubu przez dach. Mniej więcej w tym miejscu, gdzie był pożar - opisuje.

Sugeruje też, że powodem podpalenia klubu może była chęć przejęcia teren, na którym się on znajduje - blisko centrum, ale jednocześnie oddalony jest od ruchliwych ulic. - Być może jest to związane z terenem, bo na pewno nie jeden deweloper ostrzy sobie na niego żeby - twierdzi Majewski. Ma jednak nadzieję, że to był zwykły wypadek.

Na szczęście klub nie został poważnie zniszczony. - Konstrukcja nie została naruszona. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie będzie można do Jadłodajni zawitać. Nie poddajemy się - mówi Majewski. Bywalcy mogą odetchnąć z ulgą.

Kultowy klub z kłopotami

Jadłodajnia Filozoficzna jest uznawana za kultowe miejsce. Często odwiedzali go studenci i młodzi ludzie, których przyciągała unikalna atmosfera tego miejsca. Jadłodajnia Filozoficzna znajdowała się na ul. Dobrej koło klubów Aurora i Diuna. Razem tworzyły swoiste "zagłębie klubowe".

Klub znany jest z promocji niezależnej muzyki i sztuki. Odbywały się tam liczne wydarzenia artystyczne i kulturalnych. Na przykład klub brał udział w festiwalu - Inwazja Sztuki Niezależnej Re:ewizje 08. Ludzie związani z Jadłodajnią Filozoficzną wydawali własny ogólnopolski magazyn muzyczny "Pulp".

Jadłodajnia Filozoficzna nie raz przezywała kłopoty. Na jesieni 2004 roku 30-osobowa grupa wyrostków z kijami bejsbolowymi wtargnęła do klubu. Rannych zostało wtedy 11 osób. Majewski wspominał również, że często klub okradano.

Podziel się