MON i BBN się nie kłócą. Będą awanse na generałów

mip,PAP
05.11.2009 , aktualizacja: 05.11.2009 14:05
A A A Drukuj
Prezydent Lech Kaczyński (p), szef BBN Aleksander Szczygło (drugi z P), minister obrony Bogdan Klich (l) i szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Franciszek Gągor (drugi z l) Fot. Rafal Malko / Agencja Gazeta Prezydent Lech Kaczyński (p), szef BBN Aleksander Szczygło (drugi z P), minister obrony Bogdan Klich (l) i szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Franciszek Gągor (drugi z l)
11 listopada awanse generalskie dostanie sześciu wojskowych - informuje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Czy to już koniec konfliktu obozu rządu i prezydenta? Ostatnio w sierpniu doszło do sporu między BBN a MSWiA o część nominacji zaproponowanych przez ten resort.
11 listopada trzech pułkowników otrzyma nominację na stopień generała brygady, dwóch generałów brygady stanie się generałami dywizji, a jeden kontradmirał - wiceadmirałem. BBN informuje, że Zwierzchnik Sił Zbrojnych przesłał dziś listę awansowanych oficerów do kontrasygnaty szefa rządu. W przeszłości przy okazji awansów generalskich 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada dochodziło do zgrzytów. Nie wszyscy zgłaszani kandydaci dostawali zgodę prezydenta.

Szefowie MON i BBN - Bogdan Klich i Aleksander Szczygło uzgodnili kilka miesięcy temu, że będą się konsultować w sprawie nominacji i informować tylko o ostatecznych ustaleniach. Jednak w sierpniu wybuchł spór między BBN a MSWiA o część nominacji zaproponowanych przez ten resort. Prezydent zaakceptował tylko dwie z dziewięciu, bo - według Biura - wnioski o awanse przedstawione przez ministerstwo "fałszowały rzeczywistość". Resort uznał zarzuty "za kłamliwe" i ostatecznie wycofał wszystkie wnioski.

W maju ubiegłego roku (szefem BBN był wtedy Władysław Stasiak) wyszło na jaw, że z 15 zaproponowanych przez ministra Klicha kandydatur do awansów generalskich prezydent zaakceptował jedynie trzy. MON "w celu przerwania prowadzonej kampanii dyskredytowania", opublikowało wtedy nazwiska wszystkich kandydatów, co Szczygło określił mianem "skandalu".

Podziel się