Trwa dyskusja. Posłowie oceniają działania rządu i zadają pytają. - Dla potrzeb medialnych resort zdrowia deklaruje, że są rezerwy masek, kombinezonów i środków odkażających - oceniła posłanka PiS Beata Mazurek. - Natomiast z relacji celników z przejścia granicznego w Dorohusku wynika, że zostali zaopatrzeni w rękawiczki i maseczki, które straciły ważność w 2008 roku. Do dezynfekcji rąk mają przeterminowany płyn - dodała.
- Jakie działania podjęto na granicy polsko-ukraińskiej poza rozdawaniem ulotek? Czy ministerstwo zdrowia wie, że w aptekach we wschodniej Polsce wykupiono już leki i maski? - grzmiał z kolei Zbigniew Matuszczak z klubu Lewicy.
"Polityczny wirus" - Niestety. Pojawiają się w tej dyskusji pytania o charakterze politycznym - stwierdził wiceminister Adam Fronczak po tym, jak posłowie zadali już wszystkie pytania. - Jeśli chodzi o tą polityczną grypę, która zaczęła przeciekać na salę sejmowa, cóż... tak się dzieje w niektórych krajach. Nie chcę mówić, których. Państwo wiecie... - dodał.
Szczepionka: 4 osoby zmarły po podaniu? - Zostałem sprowokowany, więc odpowiadam. To prawda, że WHO i Komisja Europejska zalecają, ale odpowiedzialność bierze ministerstwo zdrowia - mówił Fronczak. - Najświeższa informacja jest taka: w jednym z krajów, który zakupił bardzo dużą ilość szczepionki dwie osoby zmarły z powodu a/H1N1, a cztery osoby zmarły - jak się podejrzewa - kilka godzin po podaniu szczepionki - powiedział. - Czy to nie jest sygnał dla ministra zdrowia? - pytał.
- Nie możemy się zgadzać na to, że firma produkująca lek nie bierze za niego odpowiedzialności - dodał.
Kopacz: Jestem wyjątkowo ostrożna Podobnie sytuację ze szczepionkami tłumaczyła minister
Ewa Kopacz. - Proszę Wysoką Izbę o wsparcie dla ministra, który chce być wyjątkowo odpowiedzialny i ostrożny, jeśli chodzi o życie polskich pacjentów - apelowała. - Mamy wiedzę, jakie są klauzule w umowach, jakie podpisywały inne państwa, jakie są klauzule w zaproponowanej nam umowie. Departament prawny znalazł tam ponad 20 punktów spornych. Jak zadaję pytanie: czy rząd ma zawierać umowy korzystne dla obywateli czy dla interesów firm farmaceutycznych? - dodała.
Przypomniała, że przeciwko grypie powodowanej przez wirusa typy A/H1N1 są trzy szczepionki różnych firm, z których każda ma inną obecność substancji czynnych, ale wszystkie traktowane są tak samo, co jej zdaniem, powinno być zastanawiające. Zaznaczyła, że w przypadku żadnej z nich nie ma mowy o skutkach ubocznych, choć powodować je może każdy lek. - Chcę mieć wiedzę, która pozwoli mi zarekomendować tę szczepionkę przed ukończeniem negocjacji - powiedziała. - To wy byście zarzucali mi niestaranność, brak wyobraźni, gdyby coś poszło nie tak - podkreśliła minister zdrowia, zwracając się do posłów.
Rząd uspokaja - sprawozdanie Scenariusze ws. grypy i wirusa A/H1N1 przygotowywane przez światowych ekspertów się nie sprawdzają - ocenił wiceminister Fronczak, przedstawiając rano w Sejmie informację rządu ws. grypy. - Autorzy najczarniejszych scenariuszy, przedstawianych m.in. prezydentowi Obamie, dziś sami się dziwią - stwierdził.
- Gwarantuję, że leki, które są w hurtowniach - zatrzymane decyzją ministra zdrowia na potrzeby leczenia chorych w szpitalach - wystarczą nawet w przypadku ziszczenia się najczarniejszych scenariuszy - przekonywał wiceminister. Jak mówił, gdyby nie ta decyzja, leków mogłoby zabraknąć. - Działoby się to co w Wielkiej Brytanii, gdzie przepisywano leki na telefon - stwierdził.
Jednak
TVN24 podaje, że Polska zgromadziła leki antywirusowe wystarczające jedynie dla 1,2 mln obywateli, czyli zaledwie dla 3 proc. społeczeństwa. Podczas, gdy WHO zaleca państwom zgromadzenie środków przeciwwirusowych dla co najmniej 20 proc. obywateli.
Czytaj więcej>> Sezonowa grypa - tym trzeba się martwić - Według danych WHO, od kwietnia 2009 do 18 października na całym świecie wystąpiło łącznie 441 tysięcy potwierdzonych przypadków zakażenia wirusem nowej grypy - przytaczał wiceminister Fronczak. - Jednak dla porównania: rocznie na grypę sezonową choruje ponad miliard ludzi na całym świecie. Ponad milion osób umiera - powiedział.
Jak poinformował, w Polsce od momentu pojawienia się A/H1N1 potwierdzono 193 przypadki zachorowań.
- Zachorowań na nową grypę jest więc znacznie mniej i śmiertelność jest niższa niż w przypadku grypy sezonowej. To właśnie ona jest bardzo poważnym problemem, z którym zmagamy się od wielu lat - powiedział.