Dodatkowy europoseł dla Polski? "Trzeba szybko zmienić ordynację"

Będzie problem z wyborem 51. polskiego eurodeputowanego, którego zyskamy po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego. Nikt jeszcze nie wie, w jaki sposób dokonać wyboru, bo w prawie nie przewidziano takiej sytuacji. Eksperci zalecają ekspresową nowelizację ordynacji wyborczej.
Czasu na podjęcie odpowiednich decyzji zostało niewiele. Traktat, podpisany wczoraj przez prezydenta Czech, może zacząć obowiązywać nawet już w grudniu. Zgodnie z jego zapisami w Parlamencie Europejskim przypadnie jeszcze jedno dodatkowe miejsce dla deputowanego z Polski. W ten sposób w Brukseli będziemy mieli 51 europosłów. Kto zostanie tym dodatkowym?

Polscy politycy chcieliby uniknąć przeprowadzenia wyborów uzupełniających. Dlatego liczą, że nowym eurodeputowanym zostanie kolejny kandydat z listy z czerwcowych wyborów. To - według danych PKW - Edward Wojtas, poseł PSL. Ten już zapowiedział, że chętnie zamieni ul. Wiejską na Brukselę.

Eksperci: Trzeba zmienić ordynację

Jednak - jak zauważa Lech Gajzler, ekspert prawny z Państwowej Komisji Wyborczej - według obowiązujących przepisów taki uproszczony wybór nie jest możliwy.

- Obecna ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego nic nie mówi o sytuacji, w której znajdziemy się po wejść w życie Traktatu Lizbońskiego. Przewidziano w niej tylko dwa wyjątki, kiedy można uzupełnić skład parlamentu bez konieczności przeprowadzania wyborów uzupełniających. To wtedy, gdy wygaśnie mandat posła lub go utraci. Wtedy następnym europosłem jest kolejny kandydat z listy, a takie postanowienie wydaje marszałek Sejmu - twierdzi Lech Gajzler.

Dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego również przyznaje, że politycy stanęli przed trudnym problemem. - Być może dobrym rozwiązaniem będzie szybka nowelizacja ordynacji wyborczej, aby wyjaśnić te niejasności - twierdzi. Jak zauważa, taka zmiana jest potrzebna, bo w ordynacji wyborczej do PE widnieje także zapis, że Polska w Brukseli ma 54 europarlamentarzystów. A tylu mieliśmy w pierwszej naszej kadencji europarlamentu. Po poszerzeniu Unii o kolejne państwa ta liczba zmniejszyła się do 50.

Dzikowski: Z wyborem europosła zdążymy na czas

Waldy Dzikowski z PO zapewnia, że z wyborem dodatkowego europosła zdążymy na czas. - Jesteśmy w tej sprawie w stałym kontakcie z Państwową Komisją Wyborczą. Szukamy rozwiązań - mówi. - Jeśli zaistnieje taka potrzeba, to nie wykluczam, że przeprowadzimy taką małą nowelizację ordynacji - dodaje.

Tymczasem w podobnej sytuacji, co Polska jest 10 innych europejskich państw. Jednak tam politycy przewidzieli taką sytuację jeszcze przed czerwcowymi wyborami. Np. w Holandii wybrano dodatkowych posłów, którzy dziś w PE mają status tzw. obserwatorów. W sumie Parlament Europejski po wejściu w życiu Traktatu Lizbońskiego zyska 18 nowych deputowanych.