Według prezydenta ustawa ogranicza wpływy
TVP i Polskiego Radia, czym godzi w ich stabilność i przewidywalność realizacji przez nie misji publicznej. Rozprawie przewodniczy prezes Trybunału Bohdan Zdziennicki, sędzią - sprawozdawcą jest Marek Kotlinowski.
Projekt PO Nowelizacja uchwalona w 2008 r. z inicjatywy PO rozszerza dotychczasowy katalog osób zwolnionych z opłacania abonamentu radiowo-telewizyjnego. Oprócz dotychczas zwolnionych (m.in. osób, które ukończyły 75 lat, inwalidów I grupy), abonamentu nie musieliby płacić m.in. emeryci, którzy ukończyli 60 lat, a ich emerytura nie przekracza 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, trwale niezdolni do pracy renciści, bezrobotni, uprawnieni do świadczeń socjalnych i przedemerytalnych, osoby represjonowane za działalność na rzecz niepodległej Polski i internowane w stanie wojennym.
Podczas prac w Sejmie opozycja zarzucała Platformie, że "chce zabić media publiczne". Nowelizacji bronił premier Donald Tusk, mówiąc, że "pora zaniechać ściągania parapodatku i haraczu szczególnie od ludzi, którzy mają i tak wystarczająco dużo kłopotów, na rzecz utrzymania czegoś, co każdego dnia - widać to gołym okiem - nie jest misją publiczną".
PO przekonywała, że nowelizacja ustawy o opłatach to początek reformy "źle ściąganej, marnotrawionej daniny". Zdaniem
PiS likwidacja abonamentu to nieprzemyślane rozwiązanie, które może zagrozić bytowi mediów publicznych.
Weto prezydenta Latem 2008 r.
Lech Kaczyński skierował nowelizacji ustawy abonamentowej do Trybunału Konstytucyjnego. - Podjęta pomimo sprzeciwu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji działalność ustawodawcy znacząco rozszerzająca zakres zwolnień społecznych z opłat abonamentowych powoduje istotny ubytek wpływów z tego tytułu w trakcie roku budżetowego i w konsekwencji zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu mediów publicznych - tak Lech Kaczyński uzasadniał swoją decyzję.
Prezydent podkreślał, że "na państwie spoczywa obowiązek zapewnienia odpowiednich środków finansowych na działalność publicznej radiofonii i telewizji, zwłaszcza w zakresie realizacji misji publicznej".
W uzasadnieniu napisano, że "publiczna dyskusja oraz dokonywana bezkrytycznie deprecjacja abonamentowej formy wspierania mediów publicznych spowodowała już obecnie niebezpieczeństwo dla prawidłowego funkcjonowania publicznej radiofonii i telewizji".
Za niezgodny z konstytucją prezydent uznał także przepis upoważniający
KRRiT do określenia rozporządzeniem sposobu zwrotu opłat abonamentowych za 2008 r. osobom, które na mocy noweli uzyskały zwolnienie z abonamentu, a uiściły tę opłatę za rok z góry.
W 2009 r. Sejm na wniosek PO przyjął ustawę całkowicie likwidującą abonament, jednak została ona zawetowana przez prezydenta.