Odszkodowanie za krzyż w klasie rozpala dyskusję

04.11.2009 11:06
Wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" i "wolności religijnej uczniów". Wczorajsze orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu wywołało gorącą dyskusję w internecie i mediach.
Trybunał wydał orzeczenie w związku ze skargą na obecność krzyża w szkolnej klasie, złożoną przez obywatelkę włoską pochodzącą z Finlandii. Państwo włoskie musi wypłacić kobiecie odszkodowanie w wysokości 5 tysięcy euro za "straty moralne".

Watykan ostro o orzeczeniu Trybunału Czytaj tutaj

Na forum portalu Gazeta.pl rozgorzała dyskusja.

"Krzyż, jak gwiazda Dawida, wrósł w historię Europy"

Telesfor_szuwarek pisze: - Ja nie bronię kościoła, w tym sensie, że nie uważam, że jest tolerancyjny itd. Ale krzyż, tak jak i gwiazda Dawida, po prostu wrosły w historię Europy i nie ma co udawać, że jest inaczej. Jak ktoś nie lubi kościoła katolickiego to będzie wmawiał, że krzyż to jakiś straszny symbol, ale taki ktoś może nie lubić pacyfistów/kobiet/geografów i co, też mu ustępować?

Zygmuntt0 wtóruje mu i pyta retorycznie: - Nikt nie modli się do flagi to jasne. Ale nie rozumiem, dlaczego masa symboli ważnych dla pewnych grup (np.: flaga Unii, albo barwy klubowe np.: Barcelony) mogą znajdować się w miejscach publicznych (mimo, że wiele osób nie znosi Unii, albo uważa sport za szkodliwą papkę dla rozleniwionych męskich umysłów), a inne symbole (krzyż) niewątpliwie istotnie obecne w historii kontynentu i wciąż ważne dla pewnej grupy osób, już nie mieszczą się w kanonie unijnego "pluralizmu".

Erg_samowzbudnik przytacza historię sprzed niemal 30. lat. - W latach 80. w zakładzie pracy była moda wieszania krzyży wszędzie. Powieszono w warsztacie. Majster był pomiędzy młotem a kowadłem. Z jednej strony Solidarność z drugiej kierownictwo zakładu. Zaproponował brygadzie, że jak mu obiecają, że nie będą kląć na warsztacie, to krzyż może pozostać. Po przerwie krzyża już nie było. Ciekawe czy w Toruniu jak zakładali uczniowie nauczycielowi kosz ze śmieciami na głowę to krzyż był?

"Religii spokojnie można uczyć w domu"

Supergrabek odpowiada: - W szkołach powinno się uczyć młodych ludzi o otaczającym nas świecie. Przekazywać im naukową wiedzę, zasady życia społecznego i nasze dziedzictwo. Dlatego nie ma nic przeciwko religioznawstwu czy ogólnie rozumianej filozofii. Jednakże krzyż jest symbolem jednego konkretnego wyznania, a szkoła tak jak instytucje państwa powinna być świecka. Religii spokojnie można się uczyć w domu i na jakichś organizowanych przez kościół rekolekcjach. Szkoła to po prostu nie jest miejsce na szerzenie jakichkolwiek ideologii, jakkolwiek ocenianych. To powinna być "świątynia" wiedzy i nie widzę potrzeby obwieszania jej innymi symbolami, które nie są z nią związane.

"To złamanie rozdziału kościoła od państwa"

Zgadza się z nim honzikwro: - Przecież wieszanie krzyży w świeckiej przestrzeni publicznej jest ewidentnym złamaniem konstytucyjnego rozdziału kościoła od państwa, co jest jedną z podstaw nowożytnej kultury europejskiej. Dzięki temu nie musimy jak w religijnych państwach islamskich kierować się wykładniami teologicznymi w każdej sferze życia. Walczyliśmy o to od czasów renesansu i w efekcie dopiero teraz kościół katolicki przeprasza za spalenie na stosie Giordano Bruna i inne swoje błędy. Gdybyśmy nie odrzucili "tej pięknej tradycji i dziedzictwa", mielibyśmy dalej kwitnące średniowiecze i palonych na stosie heretyków, bezbożników i polowanie na czarownice.

"Państwo ma obowiązek zapewnić możliwość uczenia się w szkole bez krzyża"

Decyzja Trybunału nie pozostała bez echa także w polskich gazetach. Publicystka "Gazety Wyborczej" Ewa Siedlecka pisze w komentarzu: - Wyrok oznacza zakaz tworzenia sytuacji przymusowej, w której uczeń, czy jego rodzice, albo muszą tolerować krzyż w klasie, albo zrezygnować z nauki w szkole. Strasburg uznał, że w takiej sytuacji prawo do wolności sumienia i wyznania kogoś, czyje uczucia obecność krzyża rani, jest ważniejsze, niż to samo prawo tego, który chce wyrażać swoje przekonania religijne przez obecność krzyża. Tak więc państwo, w świetle tego wyroku, ma obowiązek zapewnić w takiej sytuacji możliwość uczenia się w szkole bez krzyża.

"Europejczyków łączą dziś wakacje na Ibizie i tolerancja dla gejów"

Komentator "Rzeczpospoliej" Marek Magierowski pisze: - Europa nigdy potęgą się nie stanie, gdyż właśnie dokonuje cywilizacyjnego samobójstwa (proszę mi wybaczyć tę odrobinę patosu). Odcina się od swoich chrześcijańskich korzeni, wywraca do góry nogami świat wartości, który przez stulecia łączył Europejczyków. Nie łączy nas już kościół Mariacki w Krakowie, katedra Notre Dame i Kaplica Sykstyńska. Nie łączy już nas "Złożenie do grobu" Caravaggia i "Powrót syna marnotrawnego" Rembrandta. Dzisiaj łączą nas: traktat lizboński, MTV, pełny brzuch, wakacje na Ibizie oraz tolerancja dla gejów.

W tym samym czasie, gdy Klaus składał swój wiekopomny podpis, Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, iż obecność krzyża we włoskiej szkole publicznej narusza wolność jednostki.(...) W tym samym czasie, gdy prezydent Czech podpisywał traktat, dzieci w Hiszpanii uczyły się na lekcjach wychowania obywatelskiego, jak fajną rzeczą jest homoseksualizm. W niektórych szkołach organizowane są zajęcia pod hasłem "Dzisiaj bawimy się w gejów". Nikt za to nie dostanie żadnego odszkodowania.

Gazeta Tadeusza Rydzyka, "Nasz Dziennik", poprosiła o komentarz metropolitę gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia. - To igranie z obojętnością części ludzi należących do Kościoła katolickiego, chrześcijanami. W innych religiach byłoby to niemożliwe - podsumował arcybiskup.

"Postawienie kropki nad i"

Goście porannego programu Radia TOK FM także rozmawiali dziś o wyroku Trybunału w Strasburgu. - To się musiało się stać, ale może i lepiej, że nikt z Polski nie zaskarżył tej sprawy, bo to nie na nas będą spadać pierwsze cięgi - mówi Zofia Wojtkowska i dodaje, że jeśli ktoś musi akceptować nie swoje symbole religijne to jest to pogwałcenie jego wolności. Michał Karnowski zgodził się z komentarzem Marka Magierowskiego z "Rzeczpospolitej". Według niego wyrok oznacza odcinanie się od własnej historii i tożsamości. Agata Nowakowska z kolei zauważyła, że wyrok to "postawienie kropki nad i". - Musimy szanować prawa mniejszości, chodzi o to, że są miejsca w których manifestowanie swoich poglądów religijnych może innym przeszkadzać, a wyrok Trybunału oznacza, że państwo musi takich ludzi brać w obronę.

Czy krzyże powinny wisieć w szkolnych klasach?
Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje