Fot. Gaezta.plW tym wypadku w Gorzowie zginęło 6-letnie dziecko
To kolejny, przegrany sprawdzian z zimowej jazdy - donoszą reporterzy TOK FM. Na drogach w całej Polsce trudne warunki pogodowe zupełnie zaskoczyły kierowców. W Poznaniu i Wrocławiu tworzą się korki, doszło do wielu poważnych wypadków. Są ofiary.
Fot. Karol Kański/TOK FM
Poznań: pierwsze w tym roku opady śniegu i przymrozek niemal sparaliżowały miasto
Fot. Gazeta.pl
Samochód rozbity w wypadku w Gorzowie
Fot. Gazeta.pl
Prognoza pogody nie napawa optymizmem. W większej części Polski niskie temperatury i przelotny deszcz
Do dwóch poważnych wypadków doszło w Lubuskiem: między innymi na drodze krajowej nr 22 w miejscowości Nierzym zderzyły się dwa samochody osobowe. W wypadku zginęło sześcioletnie dziecko. Droga jest zablokowana.
Na wielu odcinkach dróg w regionie jest bardzo ślisko. Miejscami tworzą się zatory. Kierowcy mają problemy z pokonaniem nawet niedużych wzniesień.
Śląsk - kolizja czterech samochodów
Po kolizji czterech samochodów osobowych przez trzy godziny zablokowana była droga krajowa nr 35 Wrocław-Świdnica w okolicy miejscowości Tworzyjanów. W wypadku nikt nie został ranny. Rozbite auta zostały już usunięte z jezdni i ruch odbywa się normalnie.
Poprawia się również sytuacja pogodowa na innych drogach Dolnego Śląska, które po nocnych opadach śniegu były dziś rano mocno oblodzone. Nie ma już utrudnień na drogach krajowych nr 3, 12, 15 i 36, gdzie z powodu gołoledzi ruch był czasowo wstrzymany. Masz zdjęcia? Poinformuj Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl
Trudno jeździ się po drogach Górnego Śląska, najtrudniej jest na trasach w powiatach gliwickim i lublinieckim. W wypadku na trasie Gliwice-Rybnik rannych zostało sześć osób.
Poznań - wielokilometrowe korki
W Poznaniu zima zaskoczyła i drogowców i kierowców. Miasto jest zakorkowane, a dojazd do pracy z peryferii zajmuje nawet 2 godziny, w wielu miejscach tworzą się kilkukilometrowe korki.
Na wlotach do Poznania z Szamotuł, Mosiny, Swarzędza i Obornik utworzyły się wielokilometrowe korki. W samym Poznaniu większość nawet głównych ulic jest kompletnie oblodzonych. Kierowcy mają problem z utrzymaniem toru jazdy przy prędkościach 10 - 20 kilometrów na godzinę. Co chwila dochodzi do stłuczek i kolizji. Pługi i solarki, które wyjechały na drogi, w większości stoją w korkach.