Nastolatki rodzą dzieci, a rząd? Sprawozdanie

tm
04.11.2009 , aktualizacja: 04.11.2009 10:09
A A A Drukuj
Z roku na rok rośnie liczba legalnych aborcji. Podziemie aborcyjne kwitnie. Coraz więcej nieletnich dziewczynek rodzi też dzieci. Tymczasem rząd nic nie robi, aby kształcić młodzież wychowania seksualnego - tak pokrótce można streścić reakcje feministek na zatwierdzone przez premiera sprawozdanie z wykonania ustawy o planowaniu rodziny.
Oddział położniczy
Fot. Łukasz Giza/AG
Oddział położniczy
ZOBACZ TAKŻE
Rada ministrów przyjęła wczoraj sprawozdanie z wykonania ustawy o planowaniu rodziny w 2008 r. Na rządowym dokumencie suchej nitki nie zostawiają organizacje kobiece.

Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", "najwięcej emocji budzi liczba legalnie wykonanych aborcji". - W 2008 r. w Polsce wykonano ich dokładnie 499. To o 177 więcej niż jeszcze rok wcześniej - czytamy.

Dzieci rodzą dzieci

Oczywiście te liczby to jedynie wycinek rzeczywistości. Jak podkreślają organizacje kobiece, polskie podziemie aborcyjne jest wielokrotnie większe.

Szacuje się, że w Polsce liczba rokrocznie wykonywanych zabiegów aborcji wynosi od 80 do nawet 180 tys. zabiegów.

- Sprawozdanie z wykonania ustawy zawiera jednak znacznie więcej informacji, które nie docierają do opinii publicznej - czytamy w gazecie. Dokument donosi, że w 2008 r. aż 82 dziewczynki w wieku 14 lat urodziły dzieci.

15-16 letnich matek było znacznie więcej, bo aż 1,5 tys.

- Eksperci nie mają wątpliwości, że te dane to statystyka kryminalna. Polski kodeks karny mówi bowiem, że uprawianie seksu z osobą poniżej 15. roku życia jest przestępstwem - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Potrzebna jest edukacja

Najgorsze jest jednak to, że rząd właściwie nic z tymi liczbami nie robi. W sprawozdaniu poświęcono cały rozdział kwestii "kształcenia i wychowania młodzieży". Niestety, mimo że istnieją ustawowe zapisy gwarantujące "wprowadzanie wiedzy o życiu seksualnym do programów nauczania", są one całkowicie martwe.

Wychowania seksualnego w polskich szkołach po prostu nie ma, a rząd nie kwapi się z wprowadzaniem tego typu "kontrowersyjnych zajęć".

Podziel się